Zakwas pszenny krok po kroku

Zakwas pszenny

O wadach i zaletach wynikających z pieczenia na domowym zakwasie będziemy jeszcze pisać. Dzisiaj natomiast chciałam zaprezentować Wam przepis na wykonanie zakwasu. Na początek wybrałam zakwas pszenny, ponieważ w odróżnieniu od zakwasu tradycyjnego (na bazie mąki żytniej) wydaje się łatwiejszy. Uznałam, że  będzie on dobrym wprowadzeniem w przygodę z wypiekami na bazie zakwasu. Mam nadzieję, że wskazówki krok po kroku sprawią, że wyrób domowego zakwasu stanie się dla Was mniej kłopotliwy.

Przyznam szczerze, że dla mnie początkowo myśl o domowym zakwasie także budziła przerażenie. Kiedy jednak zabrałam się za jego hodowlę uznałam, że bałam się go niepotrzebnie :)

Zakwas otrzymujemy z połączenia jedynie mąki i wody. W przypadku zakwasu pszennego wybieramy mąkę pszenną razową, typ 2000. Kiedy zakwas dojrzewa, zaczynają się w nim rozwijać bakterie i drożdże. Po kilku dniach dokarmiania zakwasu odpowiednią ilością maki i wody, otrzymujemy naturalny konserwant domowego pieczywa, dzięki któremu nasz chleb pięknie rośnie i wspaniale smakuje.

Produkcja zakwasu pszennego trwa 4 dni. Najważniejsze jest trzymanie go w cieple oraz dokładne mieszanie (najlepiej drewnianą łyżką lub patyczkiem) oraz dokarmianie. Po 4 dniach możemy już zacząć piec!

Jak wykonać zakwas pszenny?

Dzień 1.

Godzina 9:00*

Do szklanego naczynia wsypujemy 150 g mąki pszennej razowej (zdjęcie numer 1, krok 1).  Dolewamy stopniowo 250 ml letniej wody i mieszamy drewnianym patyczkiem. Mieszanka ma mieć konsystencję ciasta naleśnikowego. Woda powinna mieć temperaturę 37-40 stopni (zdjęcie numer 1, krok 2). Naczynie przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 24 godziny w ciepłe miejsce. Zimą można je postawić w pobliżu rozgrzanego kaloryfera. Jeśli w Waszym domu nie ma ciepłego miejsca to można wykorzystać piekarnik.

W takiej sytuacji piekarnik rozgrzewamy przez kilka minut do temperatury 50 stopni. Wkładamy słoik, zamykamy piekarnik i go wyłączamy, pozostawiając zapalone światełko. Dzięki temu przez pierwsze godzin zakwas będzie miał odpowiednie ciepło. Czynność z nagrzewaniem piekarnika po kilku godzinach można powtórzyć.

*Przykładowa godzina

Zakwas pszenny

Dzień 2.

Godzina 9:00

Do naszego zakwasu (Zdjęcie numer 2, krok 3) dodajemy 100 g mąki pszennej razowej oraz 100 ml letniej wody. Dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki i przykrywamy ściereczką. Ponownie stawiamy w ciepłym miejscu, lecz tym razem na 12 godzin.

Godzina 21:00

Po 12 godzinach za pomocą drewnianego patyczka mieszamy zakwas i stawiamy go w ciepłym miejscu na 12 godzin.

Zakwas pszenny

Dzień 3.

Godzina 9:00

Na powierzchni zakwasu powinny pojawić się liczne pęcherzyki (Zdjęcie numer 3, krok 4). To dobra oznaka.

Dodajemy kolejne 100 g mąki pszennej razowej oraz 100 ml letniej wody (Zdjęcie numer 3, krok 5), mieszamy. Stawiamy w ciepłym miejscu na 24 godziny.

Dzień 4.

Godzina 9:00

Zakwas jest wreszcie gotowy! Aby mieć pewność, czy wyszedł jak należy można go powąchać, będzie miał charakterystyczny kwaskowaty zapach.

Zakwas jest gotowy do użycia. Do nowego szklanego naczynia warto odłożyć 3 łyżki zakwasu i trzymać w lodówce.

Jak zrobić nowy zaczyn?

Do odłożonego zakwasu dodajemy wieczorem 100 g mąki pszennej razowej oraz 100 ml letniej wody. Następnego dnia zakwas będzie przygotowany do kolejnych wypieków.

113 Odpowiedzi na “Zakwas pszenny krok po kroku”

  1. Bożena
    Styczeń 4, 2013 godz. 22:55 #

    Witam serdecznie – czy wedle powyższego przepisu mogę zrobić zakwas z mąki orkiszowej?

    • Styczeń 5, 2013 godz. 09:54 #

      Witam serdecznie.
      Nie przygotowywałam zakwasu z mąki orkiszowej. Uważam jednak, że proces hodowli powinien przebiegać podobnie. Proszę spróbować z mąką orkiszową typ 2000.

      • Małgola
        Wrzesień 29, 2013 godz. 09:38 #

        Nie wiem co robić pierwszy raz mi się zdarza że po zrobieniu zakwasu ja muszę wyjechać na dwa dni.Czy można go włożyć do lodówki tylko co zrobić jak wrócę czy go dokarmiać ?

        • Wrzesień 29, 2013 godz. 17:06 #

          Zakwas bez dokarmiania może swobodnie być przechowywany w lodówce do 2 tygodni. Potem 10 godzin przed pieczeniem wystarczy go wyjąć i dokarmić :)

          • Małgola
            Wrzesień 29, 2013 godz. 19:49 #

            Bardzo dziękuję za szybką odpowiedż .Pozdrawiam .

  2. Bożena
    Styczeń 5, 2013 godz. 21:50 #

    Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedź. Zaczyniłam zakwas i z mąki przennej i orkiszowej jednocześnie. Jeszcze dwa dni do końca. Napiszę – jaki będzie rezultat.

    • Styczeń 6, 2013 godz. 12:42 #

      Czekam na wieści w takim razie :)

  3. Kasia
    Styczeń 9, 2013 godz. 15:09 #

    Jeśli zaczyn przez kilka minut był pozostawiony w zbyt gorącym piekarniku i zrobiła się twarda warstwa po bokach słoika, czy to spowoduje że chlebek się nie uda lub coś będzie z nim nie tak??

    • Styczeń 9, 2013 godz. 16:46 #

      O jak wysokiej temperaturze mowa? Piekarnik przy hodowali zakwasu używa się tylko wtedy, gdy w domu jest zbyt zimno. Należy go nagrzać do 50 stopni, włożyć zakwas w słoiku, zamknąć piekarnik, przestać go nagrzewać i zostawić jedynie włączoną lampkę.
      Jeśli zakwas był w bardzo rozgrzanym piekarniku, to prawdopodobnie zaczął się piec. Może Pani go spróbować uratować przekładając zakwas do nowego słoika (ale tylko bez twardej warstwy, czyli to co zostało w stanie nienaruszonym).
      Zimą zamiast eksperymentów z piekarnikiem, polecam trzymać go po prostu przy kaloryferze.

  4. ANETA
    Styczeń 10, 2013 godz. 13:17 #

    WITAM I O PORADĘ PYTAM:) A CO JESLI WODA ODDZIELILA SIE OD RESZTY ZAKWASU?:(

    • Styczeń 10, 2013 godz. 18:40 #

      Witam serdecznie.
      Oddzielenie wody od zakwasu, to jego rozwarstwienie, dosyć częste zjawisko. Czasem tak się robi np. z powodu zbyt słabego dokarmienia (albo za dużej ilości wody, a za małej mąki). Wystarczy taki zakwas wymieszać i dodatkowo dokarmić.

  5. ANETA
    Styczeń 11, 2013 godz. 09:51 #

    dziękuję za pomoc:)

  6. Weronika
    Styczeń 12, 2013 godz. 16:37 #

    Czy może ktoś piekł chleb pszenny na zakwasie pszennym w maszynie do wypieku chleba???
    Czy w ogóle jest to możliwe???

    • Styczeń 12, 2013 godz. 17:51 #

      Raczej nie wypieka się chlebów zakwasowych w automatach, bo maszyny nie przewidują nawet takiego programu z długim wyrastaniem. Do tego ciasto na taki chleb ma inną konsystencję i mieszadło może sobie z nim nie dać rady.
      Wiem jednak, że istnieją na to sposoby i niektórzy taki chleb wypiekają. Ja nie próbowałam jeszcze.
      Pozdrawiam.
      Ps. Jeśli dowiedziałaby się Pani czegoś na ten temat, to chętnie poczytam informacje.

  7. Gosia
    Styczeń 29, 2013 godz. 09:29 #

    Witam.

    zrobiłam wg Pani przepisu zakwas żytni i pszenny. O ile pszenny ma jakies babelki to zytni nic. Jest gęsty i żadnych pęcherzyków ani nic :( po prostu taka papka. Czy da rade jakos go uratowac? Co poszło nie tak?

    • Styczeń 29, 2013 godz. 10:06 #

      Witam serdecznie.
      Musiałabym wiedzieć co dokładnie robiła Pani, by ewentualnie móc stwierdzić, gdzie tkwił błąd. Jeśli zakwas ma ponad 5 dni i jest tylko papką, bez pęcherzyków i zakwasu, proszę się nie przejmować. Zakwas nie zawsze wychodzi za 1 razem, wszystko zależy od sposobu wymieszania go, dokarmiania, temperatury przechowywania, a nawet jakości wody i mąki.
      Proponuję spróbować wyhodować drugi zakwas.
      Mam jednak przeczucie, że ponieważ zakwas nie miał żadnych pęcherzyków, prawdopodobnie mógł być trzymany w zbyt niskiej temperaturze.

  8. Patrycja
    Luty 5, 2013 godz. 14:19 #

    witam przez pomylke do zakwasu dalam make pszenna razowa typ 750 zamiast 2000 czy ten zakwas wyjdzie?

    • Luty 5, 2013 godz. 16:41 #

      Witam.
      Przy odpowiedniej „pielęgnacji” powinien wyjść. Zakwas żytni też można dokarmiać niższym typem mąki niż 2000.
      Proszę jednak pamiętam, że zakwas taki będzie rzadszy (dałabym trochę mniej wody) i mniej wartościowy, bo im wyższy typ mąki, tym zdrowiej.
      Może Pani zacząć od 750, a potem dokarmiać go już typem 2000. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  9. Patrycja
    Luty 5, 2013 godz. 18:52 #

    wlasnie tak zrobie dziekuje:) jak narazie wszystkie moje chlebki na zakwasie zytnim wychodza i sa pyszne:) pozdrawiam rowniez:)

  10. Kasia
    Luty 15, 2013 godz. 03:01 #

    Mam pytanko, jeśli zrobiłam zakwas a nie potrzebuję go przez ok. 5 dni to czy powinnam go przez ten czas trzymać w lodówce, czy wystarczy mu temperatura pokojowa, a jeśli pokojowa to czy trzeba go dokarmiać cały czas żeby nie stracić swych właściwości czy też nie?? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ;-)

    • Luty 15, 2013 godz. 09:37 #

      Jeśli nie używa się zakwasu przez kilka dni, to należy go przechowywać w lodówce. Ważne jest to, aby był w małej ilości np. kilka łyżek. Zakwas dokarmia się raczej tylko przed jego użyciem, czasem lepiej go dokarmić porządnie raz na dwa tygodnie przed pieczeniem, niż robić to codziennie w małych ilościach, nie używając go.
      Pozdrawiam :)

  11. Kasia
    Maj 18, 2013 godz. 10:08 #

    Witam, zrobilam po raz pierwszy zakwas z Pani przepisu, wyszedl, upieklam juz na nim dwa chleby. Mam pytanie jak dlugo moge go przechowywac w lodowce? Dokarmialam go do drugiego chleba i nie wiem jak dlugo moge go trzymac i dokarmiac, czy wkoncu trzeba go wyrzucic i zrobic nowy czy mozna wkolko go dokarmiac? dziekuje i pozdrawiam, chleby sa rewelacyjne, znikaja w ciagu 2 dni

    • Maj 18, 2013 godz. 23:15 #

      Dzień dobry.
      Zakwas można trzymać w lodówce nawet 2 tygodnie. Jeśli nie używa się go dłużej niż 3 tygodnie, można łyżkę zakwasu wysuszyć na papierze, a gdy przyjdzie czas pieczenia ożywić go i dokarmić. Szkoda by było wyrzucić zakwas, tym bardziej, że im jest starszy, tym lepszy!
      Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych wypieków.

  12. Dariusz
    Maj 25, 2013 godz. 10:25 #

    Hej Tosiu

    Mam pytanie z innej beczki, być może ktoś już poruszył u Ciebie ten temat, więc wtedy proszę o przekierowanie. Już od kilku dobrych miesięcy robię i regularnie wykorzystuję z rodzinką wspaniały żur z mąki żytniej grubo mielonej w młynie „Mstowska mąka Żurowa”. Czy jest możliwość wykorzystania mojego zakwasu do zrobienia zakwasu chlebowego? Procedura jest w sumie chyba bardzo podobna tylko proporcje troszkę inne. Masz może Tosiu jakieś informacje na ten temat.

    Pzdr.
    Darek

    • Maj 25, 2013 godz. 17:32 #

      Hej.
      Tak, myślę, że jest to możliwe. Jakiś czas temu piekłam chleb na zakwasie żurkowym, ale z dodatkiem zakwasu żytniego, przepis tutaj: http://smakowitychleb.pl/chleb-na-zakwasie-zurkowym/
      Można spróbować uczynić z zakwasu na żur zakwas chlebowy. Zrobiłabym to tak, że przełożyłabym łyżkę zakwasu na żur do czystego słoika, dodała 100 g mąki żytniej razowej lub mąki pszennej razowej i 100 ml letniej wody. Składniki pomieszała i słoik postawiła w ciepłym miejscu. Być może po 10 godzinach zakwas taki nadawałby się do upieczenia chleba, ale nie próbowałam, więc nie potwierdzam, czy na pewno :)
      Pozdrawiam!

  13. Ula
    Maj 27, 2013 godz. 09:54 #

    Witam,
    Mam dwa pytania:)
    1) Czy zakwas musi być koniecznie zrobiony z mąki pszennej razowej typ 2000, czy ze zwykłej typ 550, nie może się udać? ( probowałam własnie z tej zwykłej, ale nie wiem czy się udał)
    2) Jaką konsystencję powinien mieć gotowy zakwas? Czy powinno się dać go nabierać łyżką, jak np. lody czy bardziej jak jogurt?
    Mój z początku bardzo ładnie bąbelkował, teraz również widzę bąbelki ale tylko na powierzchni.
    Ma jednak kwaśny zapach.

    • Maj 27, 2013 godz. 10:10 #

      Witam.
      1) Zakwas pszenny nie musi być z mąki pszennej razowej, ale im wyższy typ mąki, tym lepiej dla zakwasu. Może być zrobiony także z mąki „bułkowej” o typie 650, czy chlebowej 750. Odradzałabym eksperymentów z mąką np.tortową.
      2) Tak naprawdę nie ma jednej zasady co do konsystencji zakwasu. Może mieć hydrację 100% lub np. 50%, dlatego może zarówno przypominać lody jak i jogurt. Wszystko zależy od proporcji według, których jest dokarmiany, a wybór należy już do Pani.
      3) Zakwas bąbelkuje najbardziej na początku, jeśli ma kwaśny zapach i pęcherzyki powietrza na powierzchni to wszystko z nim jest ok :)

  14. Ula
    Maj 27, 2013 godz. 10:20 #

    Dziękuję bardzo za poradę:)

  15. Elżbieta
    Czerwiec 5, 2013 godz. 14:05 #

    Witam!
    Mam pytanie czy można połączyć zaczyn żytni z pszennym?

  16. Dorota
    Czerwiec 6, 2013 godz. 22:59 #

    Cześć Tosiu,
    Mam pytania:
    1) Czy zakwas można zrobić z połączenia zarówno z mąki pszennej i żytniej np.: w połączeniu pół na pół ?
    2) Znajoma odkłada trzy łyżki ciasta chlebowego (konsystencja gęstego ciasta naleśnikowego) z mieszanki, posolonej i z zawartością ziaren, siemienia i innych różności. Taki zakwas trzyma w lodówce do następnego wykorzystania za 4 dni. Po tym co Ty napisałaś, to chyba jednak nie należy stosować jej metody ?

    • Czerwiec 7, 2013 godz. 10:24 #

      Cześć Doroto.
      Już odpowiadam.
      1) Tak, jest to możliwe, zdarzyło mi się zakwas żytni dokarmiać mąką pszenną, czy piec na zakwasie mieszanym http://smakowitychleb.pl/ciabatta-na-zakwasie-mieszanym/ dlatego wyhodowanie zakwasu z połączenia dwóch mąk powinno się udać.
      2) Opisaną praktykę można stosować, ale nie jest to raczej zakwas, a ciasto zakwaszone. Nie robiłam tak nigdy, ale z tego co się orientuję, ciasto takie trzeba częściej używać niż zakwas i stosuje się jego większe ilości, czyli do średniej wielkości chleba potrzeba ok. 100-150 g zakwasu lub 500 g ciasta zakwaszonego. Ja jednak wolę metodę z zakwasem.
      Pozdrawiam!

  17. Boleaław
    Czerwiec 10, 2013 godz. 07:44 #

    ok

  18. Dorota
    Czerwiec 11, 2013 godz. 19:47 #

    Dziękuję Tosiu za odpowiedź :)

    Postanowiłam zrobić od nowa, swoje własne, oddzielne zakwasy żytni i pszenny :) Teraz mała uwaga odnośnie przennego (ponieważ z żytnim nic się na razie złego nie dzieje i mam nadzieję, że niebawem upiekę chlebek … zakwas z mąki żytniej razowej ekologicznej TYP 2000). Mam natomiast uwagę do zakwasu pszennego: Zrobiłam zakwas z mąki pszennej razowej TYP 2000 firmy Melvit (jest to mąka dosyć grubo mielona). No i niestety okazało się, że mimo trzymania się proporcji, temp. wody, ocieplania w piekarniku (bo w domku jednak nieco chłodniej jest)…. to zakwas mi się strasznie rozwarstwiał … próbowałam go ratować dodaniem mąki ale działo się chyba jeszcze gorzej. Część mniej zmielona mąki osiadała na dnie słoika, następnie powstawała warstwa brązowej wody a nad wodą gruba warstwa tych grubiej zmielonych czesci kwasiła się w postaci grubego korzucha. Wywaliłam wszystko i postanowiłam zrobić zakwas raz jeszcze z mąki pszennej ale nie razowej i o TYpie 750. Mam nadzieję, że tym razem się uda ale pytanie mam, czy ryzykować i dokarmiać zakwas tą samą mąką, czy próbwać TYP 2000 razową z firmy Melvit ?

    • Czerwiec 12, 2013 godz. 07:58 #

      Myślę, że zakwas pszenny został wyrzucony zupełnie niepotrzebnie. W wątku o zakwasie żytnim pisałam już o tym wielokrotnie, że rozwarstwienie zakwasu to częste zjawisko, czasem tak się robi np. z powodu zbyt słabego dokarmienia (albo za dużej ilości wody, a za małej mąki). Wystarczy taki zakwas wymieszać i dodatkowo dokarmić.
      Nowy zakwas dokarmiałabym zdecydowanie mąką pszenną razową :)
      Pozdrawiam.

  19. Dorota
    Czerwiec 13, 2013 godz. 19:48 #

    Dziękuję Tosia :)

  20. Ania
    Czerwiec 24, 2013 godz. 22:19 #

    Witam serdecznie :o )

    Właśnie jestem w drugim dniu hodowania zakwasu. Czy jest to możliwe żeby po pierwszych 24h pojawiły się te charakterystyczne pęcherzyki i dość ostry zapach (tu przepraszam za porównanie) przypominający wymiociny?

    Pozdrawiam.

    • Czerwiec 25, 2013 godz. 12:56 #

      Witam serdecznie:)
      Tak, pęcherzyki mogą pojawić się tak szybko, to bardzo dobry znak. Jeśli chodzi o zapach, zazwyczaj nazywa się go kwaskowatym i można się do niego przyzwyczaić, a nawet go polubić :)
      Pozdrowienia.

  21. Ania
    Czerwiec 25, 2013 godz. 15:21 #

    Super! Bardzo dziękuję za pomoc :)

    Pozdrawiam.

  22. Ania
    Czerwiec 26, 2013 godz. 09:13 #

    Witam ponownie.

    Jestem już w 4 dniu, czyli wydałoby się na końcu przygody z hodowlą zakwasu ale niestety nastąpiło rozwarstwienie ( na powierzchni wydzieliła się woda ). I teraz moje pytanie: jeśli go wymieszam i dodatkowo dokarmię (samą mąką ?)to kiedy mogę go użyć?

    Pozdrawiam.

    • Czerwiec 26, 2013 godz. 15:54 #

      Jeśli zakwas jest silny oraz dokarmiony i jest to słabe rozwarstwienie to wystarczy tylko wymieszać i można piec. Jednak ze względu na fakt, że to młody zakwas, należy go wymieszać i lekko dokarmić, a gotowy do użycia będzie po ok. 5-7 godzinach.
      Pozdrawiam.

  23. Ania
    Czerwiec 26, 2013 godz. 17:41 #

    Dziękuję :)

  24. Ania
    Lipiec 5, 2013 godz. 14:50 #

    Witam.

    Mam takie pytanie. Jeśli zakwas ma lekko octowy zapach a na jego powierzchni utworzyły się pęcherzyki powietrza w formie piany (kolor zakwasu się nie zmienił) to oznacza to, że się zepsuł? :(

    Pozdrawiam

    • Lipiec 6, 2013 godz. 10:47 #

      Witam.
      Wręcz przeciwnie, kwaskowaty-octowy zapach oraz pęcherzyki powietrza na powierzchni zakwasu oznaczają, że jest on aktywny!
      Pozdrawiam.

  25. Ania
    Lipiec 6, 2013 godz. 11:23 #

    Uff… :) Ktoś mnie niepotrzebnie nastraszył z tym octowym zapachem.

    Dziękuję i pozdrawiam ;)

  26. Gocha
    Wrzesień 4, 2013 godz. 21:44 #

    Witam

    Kilka dni temu zaczełam robić zakwas pszenny. Wczoraj upiekłam z niego pierwszy chlebek, ale po upieczeniu zostało mi jeszcze bardzo dużo zakwasu. Odłożyłam kilka łyżek do słoika i schowałam do lodówki. Czy z pozostałego zakwasu mogę upiec jeszcze chleb, czy nadaje się on do wyrzucenia? Zakwas ma już ponad 7 dni. Dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam

    • Wrzesień 5, 2013 godz. 08:54 #

      Witam.
      Oczywiście można z pozostałego zakwasu upiec jeszcze chleb, ale musi on być aktywny, czyli dodatkowo dokarmiony przed pieczeniem. To zależy, czy został on włożony do lodówki (wtedy trzeba wyjąć i dokarmić), czy stał w temperaturze pokojowej, to po kilku godzinach jeszcze możliwe, że jest aktywny.
      Pozdrawiam.

  27. Gocha
    Wrzesień 5, 2013 godz. 14:00 #

    Witam Tosiu,

    zaryzykowałam, chociaż nie byłam pewna zakwasu. Zakwas stał w temperaturze pokojowej 1,5 dnia bez dokarmiania, ale nadal był aktywny. Chleb wyszedł pyszny i pięknie urósł.

    Pozdrawiam

  28. Marta
    Wrzesień 21, 2013 godz. 19:47 #

    Witam.
    Przeczytałam wszystko o zakwasie na Waszej stronie ale zapytam. Wyjeżdżam na 21 dni i zastanawiam się czy mogę na ten okres zostawić zakwas w lodówce. Szkoda by było gdyby się zmarnował bo ma już rok, W przeciwnym wypadku musiałabym komuś dać, aby upiekł chleb, choć wolałabym tę pierwszą wersję. Jest to zakwas żytni. Pozdrawiam.

    • Wrzesień 22, 2013 godz. 15:01 #

      Witam serdecznie.
      Rzeczywiście, szkoda by było tego zakwasu.
      Różnie to bywa, może się okazać, że przez te 21 dni wszystko z nim będzie ok, ale nie daję takiej gwarancji. Proponuję zatem część zakwasu zostawić w lodówce, a część odlać do mniejszego słoiczka i zabrać ze sobą, jeśli to możliwe. Przynajmniej dwa razy wystarczy go wtedy dokarmić dosłownie kilkoma łyżkami mąki i letniej wody, dzięki temu będzie cały czas aktywny, nie trzeba na nim w tym czasie piec. Może uda się Pani go komuś zostawić na przetrzymanie i poprosić o dokarmienie w tym czasie?
      Innym sposobem jest też posmarowanie kartki odrobiną zakwasu. W ciągu 21 dni wyschnie, a potem można go uaktywnić.
      Pozdrawiam i powodzenia!

  29. Marta
    Wrzesień 27, 2013 godz. 11:46 #

    Witam.
    Dziękuję za radę , coś na pewno z nim zrobię aby go nie zmarnować. Pozdrawiam.

  30. Październik 15, 2013 godz. 22:38 #

    Po 1.5 dniu zakwas mi tak wyrósł, że wyleciał ze słoika. Co mam z nim zrobić? Może część przełożę do drugiego słoika?

    • Październik 16, 2013 godz. 11:18 #

      Podzieliłam zakwas na pół, więc mam go w dwóch słoikach, zobaczymy co z niego będzie :)

      • Październik 16, 2013 godz. 12:15 #

        Przepraszam, nie zdążyłam odpowiedzieć. Zakwas na początku rzeczywiście potrafi tak szaleć, można go podzielić na dwa słoiki tak jak Pani to zrobiła, ale przełożyć po prostu do większego, po kilku dniach już się pewnie uspokoi :)
        Powodzenia!

        • Październik 17, 2013 godz. 10:20 #

          Dziękuję, uspokoiłam się :) Rzeczywiście zakwas już tak nie szaleje, za to moja radość z niego jest tak ogromna, że nie mogę się doczekać kiedy w końcu uda mi się go użyć :)

          • Październik 17, 2013 godz. 11:39 #

            Po 3 dniu, kiedy powinien być gotowy, rozwarstwił mi się.. zapach jakiś ma, ale nie wiem czy taki jak powinien. Nakarmiłam więc go trochę mąką, aby nie był taki rzadki i poczekam jeszcze 12 h. Co o tym myślisz?

            Wczoraj podczas mojej nieobecności syn wietrzył mieszkanie, prosiłam go żeby nie otwierał okna w pokoju, w którym jest zakwas, niemniej jednak zapomniał zamknąć ten pokój i być może było za zimno dla zakwasu.. Ciekawa jestem czy uda mi się go uratować..

            Na szczęście równorzędnie robię zakwas żytni – rośnie fajnie, ale zapachem przypomina zgniliznę.. Oby któryś z nich się uratował ! :)

          • Październik 17, 2013 godz. 15:46 #

            Rozwarstwienie się zakwasu to akurat częste zjawisko. Dokarmienie go, aby był gęstszy było słusznym zabiegiem :)
            Zapachy zakwasów są różne i specyficznie, niektórym się podobają, innym wręcz przeciwnie. A czy pojawiły się już pęcherzyki powietrza?

  31. Październik 17, 2013 godz. 16:04 #

    Tak, pęcherzyki się pojawiły. Jeśli dziś wieczorem zakwas będzie dobry to czy będę mogła zrobić z niego chleb jutro rano? P.S. bardzo dziękuję za rady, są pomocne :)

    • Październik 17, 2013 godz. 16:10 #

      Jeśli ma chociaż 4 dni, to można spróbować jutro na nim piec. Proszę jednak pamiętać, że świeżo wyhodowany zakwas jest kapryśny, czasem ma za słabą moc i potrzebuje pomocy w postaci szczypty suszonych drożdży. Ale może się uda już upiec ładny chleb :)

      • Październik 17, 2013 godz. 17:13 #

        Zakwas ma już 4 i pół dnia. Dlatego zastanawiam się czy już z niego robić chlebek czy mogę czekać jeszcze dzień i np. go dokarmić, żeby był lepszy? Drożdże mogę dodać :)

        • Październik 18, 2013 godz. 08:52 #

          Można już próbować piec, jeden dzień więcej niewiele zmieni, bo zakwas dojrzewa miesiącami. Szczypta drożdży na pewno pomoże, ale być może uda się już na nim coś upiec teraz. To trochę kwestia ryzyka, trzeba sprawdzić jak sobie radzi :)

          • Październik 22, 2013 godz. 21:07 #

            Do pierwszych dwóch wypieków dodałam trochę drożdży, a teraz robię bułeczki i chlebki na samym zakwasie. Zakwas wyszedł ok, bo pieczywo rośnie :) dziękuję za porady i przepisy :) to dzięki Twojej stronie dostałam hopla na punkcie wypieków pieczywa :)

          • Październik 22, 2013 godz. 21:35 #

            To wspaniała wiadomość, czyli zakwas już odpowiednio pracuje. Dziękuję przy okazji za miłe słowa. A właściwie dziękujemy, bo strona ta jest prowadzona przez dwie osoby (tutaj małe wytłumaczenie, w zakładce http://smakowitychleb.pl/o-blogu/ „o blogu”).
            Pozdrawiam i powodzenia przy kolejnych wypiekach :)

  32. Henryk
    Październik 25, 2013 godz. 20:19 #

    Witam właśnie dziś nastawiłem zakwas i pierwszy raz zabieram się do pieczenia chleba na zakwasie zobaczymy może coś z tego będzie:)

    • Październik 26, 2013 godz. 10:40 #

      Witam serdecznie. Czyli wyhodował Pan już aktywny zakwas i ładnie bąbelkuje oraz pachnie kwaskowato? Jeśli tak to życzę powodzenia :)
      Proszę jednak pamiętać, że zakwas czasem jest za młody i pierwsze wypieki na nim mogą się nie udać. Dlatego w takim wypadku, niektórzy dodają do ciasta szczyptę suszonych drożdży.

      • Henryk
        Październik 26, 2013 godz. 20:04 #

        no właśnie czekam aż będzie aktywny jeszcze ze dwa dni bo robię wedle przepisu powyżej mam zamiar po tym czasie zacząć piec jakieś rady dla laika :)

  33. Mirka
    Październik 27, 2013 godz. 12:00 #

    witam, moje początki z robieniem zakwasu, dzisiaj jest 8 dzień dokarmiania, zaczęłam robić zakwas żytni i na początku było ok, ale 4 dnia pomyliłam mąki i zaczęłam dokarmiać mąką pszenną razową typ 1850, moje pytanie czy mogę wrócić do żytniego dodając mąkę żytnią razową czy trzeba zacząć od początku.

    • Październik 27, 2013 godz. 14:44 #

      Witam serdecznie.
      Uważam, że może Pani jeszcze wrócić bez problemu do mąki żytniej. A 8 dnia już można na nim nawet piec!
      Pozdrawiam.

  34. Listopad 10, 2013 godz. 18:43 #

    ja też dopiero zaczynam a jaką konsystencje trzeba dodać zakwasu na 540 g mąki ?

  35. ada
    Listopad 11, 2013 godz. 08:40 #

    Hej, a jak długo może taki zaczyn stac w lodówce? bo na razie nie planuje robic nowego chleba

    • Listopad 11, 2013 godz. 11:51 #

      Hej.
      Zakwas należy dokarmiać mniej więcej co 2 tygodnie.
      Jeśli nie planuje się żadnego wypieku można go dokarmić chociaż 3 łyżkami wody i 3 łyżkami mąki. Przynajmniej będzie odświeżony, a w takiej ilości również można go przechowywać.

  36. Natalia
    Listopad 14, 2013 godz. 18:13 #

    Witam, zakwas zrobiłam z zwykłej mąki pszennej typ 450. Dokarmiam go również ta mąką. Czy wyjdzie mi zakwas? Pozdrawiam :)

    • Listopad 14, 2013 godz. 19:38 #

      Witam serdecznie.
      Niestety, ale to nie jest dobry pomysł. Zakwas przygotowuje się z mąk o wysokim typie, najlepiej z mąki razowej 2000 lub mąki graham typ 1850.
      Nie sądzę, aby z mąki tortowej o typie 450 udało się coś wyhodować, raczej tylko lepkie ciasto, a nawet jeśli – zakwas taki nie będzie również wartościowy dla zdrowia.
      Mąkę tortową można dodawać do chlebów, aby były bardziej puszyste. Do zakwasu się nie nadają.
      Pozdrawiam :)

  37. Natalia
    Listopad 15, 2013 godz. 19:37 #

    A czy wyjdzie z tego zakwasu jakiś prosty chleb? :) Pozdrawiam!

    • Listopad 15, 2013 godz. 20:31 #

      Ma Pani na myśli ten nieszczęsny zakwas z mąki tortowej? Moim zdaniem to się nie uda.
      Proszę kupić mąkę pszenną razową. Naprawdę warto wyhodować prawdziwy zakwas :)
      Pozdrawiam!

  38. Natalia
    Listopad 16, 2013 godz. 10:06 #

    Mąka pszenna kupiona. Dzisiaj zaczynam robić nowy zakwas. Dziękuję za informację i pozdrawiam? :)

  39. JANEK
    Listopad 23, 2013 godz. 21:51 #

    W pytaniach i odpowiedziach nie znalazłem w jakich warunkach przebiega pieczenie: temperatura i czas.Pozdrawiam

  40. ola
    Grudzień 2, 2013 godz. 12:22 #

    Witam,
    jestem laikiem odnośnie zakwasu, ale zagorzałym zwolennikiem swojego chlebka- jak do tej pory na drożdżach… Proszę objaśnić mi dokładnie bo nie mogę zrozumieć postępowanie z gotowym już zakwasem. Rozumie,że hoduje się go 4 dni po czym odpowiednio wcześniej dokarmiamy i z podanej w przepisie ilości pieczemy chlebek. Resztę przekładamy do czystego słoiczka i wkładamy do lodówki, gdzie może on stać nawet do dwóch tygodni bez dokarmiania… W przypadku gdy po kilku dniach chcemy ponownie upiec chleb wyjmujemy zakwas z lodówki, dokarmiamy, odczekujemy i znów odstawiamy resztę do lodówki? Jak rozumie to w ten sposób tworzymy porządny dojrzały zakwas i nie musimy całego procesu powtarzać od początku? Kwestia tylko zrobienia zaczynu pierwszy raz, a później przy pieczeniu kolejnego chleba dokarmia się go i odkłada resztkę do lodówki?
    Z góry dziękuję za odpowiedź :-)

    • Grudzień 2, 2013 godz. 13:36 #

      Witam serdecznie.
      Właściwie odpowiedziała Pani sobie sama na pytanie, ponieważ jest dokładnie tak jak to zostało opisane. Proces hodowli zakwasu i przygotowywania bazy zaczynu przechodzi się tylko raz, następnie już tylko się go dokarmia kilka godzin przed pieczeniem, dzięki temu nabiera on mocy.
      Pozdrawiam i życzę udanych wypieków :)

  41. ola
    Grudzień 2, 2013 godz. 13:47 #

    dziękuję :-)
    odpisuje Pani ekspresowo!
    Musiałam się upewnić czy dobrze rozumie :) podobają mi się Pani przepisy i porady- strona dodana do ulubionych, a przepisy będę sukcesywnie próbować i polecać dalej :)
    Pozdrawiam

  42. ania
    Grudzień 20, 2013 godz. 17:09 #

    witam:) mam pytanie ,zrbiłam zakwas według przepisu z mąki pszennej typu650 ,i z tej samej maki upiekłam chleb,który wyszedł taki jakby zakalcowaty,proporcje jakich uzywałam do tego wypieku: 900g maki ,150g zakwasu,1łyżka soli, 517g wody,Co zrobiłam żle że za drugim razem chleb wyszedł też zakalcowaty???

    • Grudzień 21, 2013 godz. 09:15 #

      Witam.
      A skąd ten przepis? Nie chcę się mieszać w nie moje receptury, ale proporcje mi się tutaj nie podobają. Na taką ilość mąki to trochę mało zakwasu. Nie wspomnę już o tym, że każdy etap przygotowywania ciasta jest ważny. Zaczynając o temperatury wody, stopnia aktywności zakwasu, sposobu wyrabiania ciasta, jego formowania, temperatury i czasu pieczenia.
      Trudno jest mi pomóc, bo nic nie wiem na ten temat. Na naszym blogu jest sporo przepisów na chleby na zakwasie (także pszennym). Chętnie pomogę coś wybrać, jeśli będzie Pani zainteresowana: http://smakowitychleb.pl/kategoria/chleby-pieczone-na-zakwasie/

  43. ania
    Grudzień 21, 2013 godz. 13:47 #

    Bardzo dziekuje za cenne informacje,tak jestem bardzo zainteresowana i chętnie skorzystam z tej stronki.A przepis wziełam z tad prosze spojrzec okiem fachowca na niego http://pokazywarka.pl/riwvlg/ Jeszcze raz bardo dziękuje za informacje a przy okazji zycze Zdrowych,Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

  44. Ula
    Grudzień 28, 2013 godz. 10:30 #

    Witam
    Przygotowywała m zakwas i trzeciego dnia było mnie w domu. Zakwas dokarmiłam zamiast o godzinie 11:00 to o 21:00, następnego dnia jednak znów o 11:00. Ma on kwaśny zapach i bąbelki na powierzchni. Czy jest nieudany?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Grudzień 28, 2013 godz. 10:52 #

      Witam.
      Oprócz dokładnego sprawdzania godziny dokarmiania, ważniejsza jest konsystencja zakwasu. Kwaśny zapach i bąbelki na powierzchni świadczą o tym, że zakwas jest udany.
      Pozdrawiam.

  45. Justyna
    Styczeń 10, 2014 godz. 22:14 #

    Witam.
    Czy słoik, w którym przechowujemy zakwas w lodówce powinien być zakręcony czy może przykryty ściereczką?
    Mój zakwas stoi w lodówce ok. 7dni, chciałam go dziś dokarmić ale nie wiem czy jest jeszcze dobry.
    Na powierzchni oddzieliła się woda od pozostałego zakwasu.

    • Styczeń 13, 2014 godz. 09:36 #

      Witam.
      Ten temat był już poruszany wiele razy. Słoik nie powinien być zakręcony, można w zakrętce zrobić dziurki, przykrywać go gazą lub trzymać w ogóle bez przykrycia. Najważniejsze, aby miał dostęp do powietrza.
      Rozwarstwianie się zakwasu jest dosyć powszechnym zjawiskiem, wystarczy pomieszać lub dokarmić zakwas.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia przy hodowli zakwasu i chrupiących wypiekach!

  46. Ewa
    Styczeń 31, 2014 godz. 17:56 #

    Witam. Czy na zakwasie pszennym mogę zrobić chleb z mąki pszennej razowej, żytniej, orkiszowej (z każdej osobno lub z mieszanki)? W Pani przepisach na chleby na zakwasie pszennym znalazłam tylko przepisy z wykorzystaniem mąki pszennej. Może nieuważnie przeglądnęłam przepisy? dziękuje za odpowiedź

  47. Ewa
    Styczeń 31, 2014 godz. 18:28 #

    witam ponownie:)chyba pospieszylam się z moim popprzednim pytaniem…nie mam jeszcze gotowego zakwasu, a już chcę upiec chleb:) Mój problem z zakwasem polega na tym, że zakwas powinien być jutro rano gotowy, niestety sprawdziłam go przed chwilą i okazało się, że się rozwarstwił. Ma kwaśny zapach, ale na górze pojawiła się centymetrowa warstwa wody. Wiem ,że powinna go dokarmić, nie wiem natomiast kiedy to zrobić. Czy teraz i odstawić do rana, czy poczekać do rana, dokarmić i odstawić ponownie na 24 godziny?dziękuję

    • Luty 2, 2014 godz. 15:12 #

      Niestety nie zdążyłam odpisać Pani na czas, rozwarstwienie się nie jest niczym przerażającym, czasem wystarczy zakwas wymieszać lub szybko go dokarmić i zostawić na kilka godzin/na noc, by móc rano piec.
      Pozdrawiam :)

  48. Ewa
    Luty 2, 2014 godz. 16:43 #

    Witam serdecznie, bardzo dziekuje za obie odpowiedzi. Odnośnie zakwasu–tak też zrobiłam, dokarmilam go i odstawiłam na kilka godzin. Właśnie piekę swój drugi chleb na zakwasie, pierwszy niestety mi nie wyrósł:( Jak będzie tym razem, okaże sie juz niedługo.Dodałam do niego łyżeczkę drożdży. Muszę jednak przyznać, że pieczenie chleba na drożdżach jest o wiele łatwiejsze…
    Pozdrawiam i dziękuję

    • Luty 4, 2014 godz. 13:15 #

      Być może nie wyrósł, bo jeszcze nie jest aktywny, przy mocnym zakwasie pieczenie jest naprawdę łatwe i przyjemne. Proszę się nie zniechęcać.
      Przy kilku pierwszych wypiekać warto dodać szczyptę drożdży, a po kilku dokarmieniach zakwas będzie w końcu pięknie bąbelkował.
      Pozdrawiam :)

  49. Ewa
    Luty 6, 2014 godz. 11:53 #

    Witam Pani Tosiu. Mój chleb nawet sie udał(pewnie dzięki dodanym drożdżom). Odłożyłam trzy łyżki zakwasu do nastepnego wypieku. Przechowywałam go w lodówce przykrytego ściereczką. Wczoraj wieczorem wyjęłam zakwas, dodałam do niego 100g mąki i 100ml wody, przykryłam i schowałam na noc do ciepłego piekarnika. Chciałam dzisiaj upiec chleb .Mam w związku z tym pytanie: czy taki zakwas/zaczyn powinien urosnąć? Mój nie zwiększył swojej obietości, ledwo starczyło mi na jeden chleb (150g) a miałam smakowite plany i upec 2. Jeżeli nie ma zwiększyć objętośći, to skąd wziąć zaczynu na 2 chleby?Dziękuję i pozdrawiam

    • Luty 6, 2014 godz. 18:12 #

      Aktywny dokarmiony zakwas powinien urosnąć i bąbelkować. Jeśli wkłada się go do piekarnika o temperaturze 40 stopni, drzwiczki powinny być uchylone, bo zakwas musi oddychać! Dlatego lepiej postawić słoik po prostu w ciepłej kuchni, czy obok kaloryfera.
      Jeśli chcemy upiec 2 chleby, dokarmiamy zakwas większą ilością. Czy woda, którą Pani dokarmia była letnia?
      Pozdrawiam :)

  50. Ewa
    Luty 7, 2014 godz. 08:22 #

    Tak, woda byla letnia,ale obawiam się,że „udusiłam” mój zakwas. Dzisiaj zrobię inaczej. Dzięki za wskazówki. Pozdrawiam

  51. Ania
    Luty 16, 2014 godz. 20:54 #

    Wcześniej było pytanie czy można chleb na zakwasie wypiekać w maszynie – otóż tak, można:) Zaczynam wszystko najlepiej wieczorem. Ustawiam program na krótki – czyli taki co to miesza i od razu piecze. Daję zakwas, wodę, sól, cukier, mąkę i oczywiście ziarna, maszyna miesza przez 7 – 10 minut po czym wyłączam maszynę i zostawiam ciasto na całą noc. Rano ciasto jest już wyrośnięte, więc wybieram program samo pieczenie i piekę godzinę:) I już po godzinie mam smakowity chlebek na zakwasie:)))
    Pozdrawiam Ania

  52. Ania
    Luty 17, 2014 godz. 19:58 #

    Zobaczyłam Tosiu jak Ty pieczesz ten chleb na zakwasie w maszynie. U mnie ciasto jest gęstości kwaśnej śmietany, a mieszadła wyjmuję prosto z maszyny odgarniając ciasto. Fakt trochę się można „popaprać”, ale lepsze to niż wyjmowanie mieszadeł potem. Tym bardziej, że teflon jest już pościerany… Ja już drugą maszynę prawie „dożynam”, bo chleb piekę min dwa razy w tygodniu – w zasadzie nie kupuję chleba:) Chleb mieszany też piekę, wtedy na drożdżach, a zakwasu łyżkę dla smaku :) Pozdrawiam :)

    • Luty 17, 2014 godz. 21:54 #

      Rozumiem, ale tak całkowicie szczerze napiszę Aniu, że nie jestem fanką pieczenia w automacie. Uważam, że o wiele ładniejsze i smaczniejsze chleby wychodzą jednak spod ręki i gdy są pieczone w piekarniku.
      Ale Twoje porady odnośnie wypieku w automacie na pewno będą pomocne i inspirujące na przyszłość, zapewne też dla wielu czytelników.
      Najważniejsze, że chleb jest domowy, upieczony od serca i ze sprawdzonych składników, a jaką metodą to już nie ma znaczenia, bo i tak będzie lepszy od kupnego!
      Pozdrawiam serdecznie :)

  53. Ania
    Luty 17, 2014 godz. 20:01 #

    Aha, zakwas tylko na żytniej razowej…

  54. Ania
    Luty 18, 2014 godz. 20:40 #

    Masz rację, niezależnie od wszystkiego i tak jemy zdrowsze chlebki, niż ci którzy kupują w sklepach :) A więc NA ZDROWIE :)

  55. Marta
    Luty 26, 2014 godz. 14:21 #

    Witaj Tosiu
    Po pierwsze to bardzo dziekuje za wspaniale przepisy , z kilku juz kozystalam I wypieki wychodza fantastyczne. Zaczelam tez zakwasy jeden z brazowej maki pszennej a drugi z bialej. No I teraz mam pytanko:
    Obydwa zaczelam wczoraj I nadgorliwie postawilam je na grzejniku gdy rano wstalam brazowy sie lekko rozwarstwil I urusl a bialy urusl do tego stopnia ze wypchna scierke z gumka i czesciowo wymaszerowal zesloika.- czy to normalne ?czy jeszcze mam szanse je uratowac?….

    • Luty 26, 2014 godz. 18:04 #

      Cześć Marto!
      Chętnie pomogę, ale najpierw wytłumacz mi proszę co to znaczy „zakwas z brązowej mąki i z białej”. Zakwas pszenny można zrobić jedynie z mąki pszennej razowej typ 2000, natomiast żytni można również wykonać z mąki jaśniejszej typ 700, ale lepszy jest również z mąki żytniej razowej.
      Jeśli chodzi o mąkę pszenną jasną, czyli o typie niższym niż 750, to taki zakwas się nie uda (i nie byłby wartościowy dla zdrowia). Z takiej mąki można za to przygotować zaczyn poolish, taki jak tutaj: http://smakowitychleb.pl/bagietki-na-zaczynie-poolish-wedlug-j-hamelmana/
      Być może Twoje przyszłe zakwasy mają za ciepło przy grzejniku, radzę postawić je kawałek dalej, bo się mogą „ukisić”. Nie widzę ich, a właściwie go, bo tylko ten razowy biorę pod uwagę, ale skoro urósł to znaczy, że ładnie pracuje i są dla niego szanse.
      Pozdrawiam :)

      • Marta
        Luty 26, 2014 godz. 22:50 #

        Dziekuje bardzo
        tak brazowy to mam na mysli pszenny razowy, a bialy to normalna maka do wypieku chleba-tylko tutaj mam problemy z okreslaniem typow maki poniewaz uzywam brytyjskiej maki przeznaczonej do wypiekow chleba-”strong” tak wiec oznakowania sa tu troche inne. Moja przygoda z pieczeniem chleba dopiero sie zaczela jakies dwa miesiace temu wiec na mace tak dokonca sie jeszcze nie orientuje no ale to juz niedlugo sie zmieni.
        Te zakwasy maja dosc intensywny zapach I juz je zestawilam z grzejnika:)
        Zytni to moj nastepny projekt…. napierw zobaczmy co z tymi bedzie:)

  56. Adrian
    Kwiecień 17, 2014 godz. 02:49 #

    Witam
    Na wstępię przeproszę cie za wprowadzenie w błąd i napisanie w dziale o zakwasie żytnim (pomyliłem okna) Zakwas podczas karmienia pierwszego zebrałem ten „aktywny” znad wody i dokarmiłem oraz odstawiłem. Urósł naprawdę sporo teraz (dosł. przed chwilą skończyłem kolejne dokarmienie).Zakwas jest bardzo aktywny, jedyne co mnie niepokoi to zapach (jest porównywalny do drożdży lecz ma ten kwaśny aromat w dużej mierze wyczuwalny)
    Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za zły dział, oraz za zawracanie Ci głowy ale są to moje pierwsze doczynienia z zakwasami więc się martwię co z tego będzię. :P

    • Kwiecień 17, 2014 godz. 10:03 #

      Witam.
      Nie ma problemu. Jeśli chodzi o zapach kwaskowaty, pisałam już w wielu miejscach – nie powinien być to powód do obaw, wręcz przeciwnie, oznacza, że zakwas działa poprawnie :)
      Pozdrawiam.

  57. Adrian
    Kwiecień 17, 2014 godz. 13:14 #

    Witam
    Dziękuję za wyprowadzenie mnie z błędu. Dzisiaj kupiłem mąkę razową 1850 nareszcie zakwas będzie miał odpowiedni starter (wcześniej był 650) Na wielkanoc może będzie chlebek z Twoich przepisów. :p
    Pozdrawiam

    • Kwiecień 17, 2014 godz. 13:17 #

      Ah, ta informacja bardzo dużo zmienia, stąd ten drożdżowy zapach.
      Przykro mi, ale porządnego zakwasu nie da się wyhodować z mąki pszennej o typie niższym niż 1850, a najlepiej robić to z mąki razowej, czyli o typie 2000.
      Ale może jeszcze powstały zaczyn da się uratować, aby przerobić go na zakwas, ale nie daję gwarancji. Być może będzie trzeba zacząć od początku :(

      • Adrian
        Kwiecień 17, 2014 godz. 15:40 #

        Od dzisiaj zacząłem karmić go lepszą mąką (oby się udało)
        Pozdrawiam
        Ps. Doradź czy warto nastawiać drugi zakwas (w razie czego)

        • Kwiecień 18, 2014 godz. 17:26 #

          Musiałabym zobaczyć jak w tej chwili zaczyn pracuje, ale są szanse, że wyjdzie z tego w końcu odpowiedni zakwas.

Zostaw komentarz