Bezglutenowy chleb życia

chlebek

Chleb „zmieniający życie” opanował już wiele stron z przepisami kulinarnymi. Wszystko zaczęło się od cudownego bloga My New Roots, na którym blogerka prosto z Kopenhagi pokazuje, że zdrowemu podejściu do odżywiania mogą towarzyszyć apetyczne i zróżnicowane dania.

Nie wiem, czy chleb ten zmienił już czyjeś życie, ale zgadzam się z tym, że jest on cudowny. Nie zawiera nawet grama mąki, nie ma w sobie drożdży i nie rośnie na zakwasie. Chleb ten nie jest również pieczony z dodatkami spulchniającymi, nie znajdziecie w nim sody oczyszczonej, proszku do pieczenia.

Jest on za to pełen zdrowych ziaren i Waszych ulubionych bakalii (u mnie ziarna słonecznika, migdały, żurawina) , a wszystko dzięki magicznego składnikowi – nasionom babki płesznik*.

Babka płesznik, zwana też jako psyllium to roślina ceniona za wysoką zawartość błonnika. Zawiera substancje śluzowe, dzięki którym pod wpływem wody chleb pełen ziaren trzyma się w całości. Dzięki właściwościom pęczniejącym, nasiona babki płesznik zalecane są przy stosowaniu diety (podobno szczególnie diety Dukana). Wszystko to sprawia, że ogranicza apetyt, a jedna kromka takiego wartościowego chleba jest naprawdę sycąca.

Wykonanie chleba jest niezwykle łatwe. Wystarczy wymieszać składniki i odstawić na minimum 2 godziny, by nasiona wchłonęły płyny.

Pierwotnie w przepisie tym wykorzystano płatki owsiane. Wiem, że blog czyta wiele osób, które poszukują smacznych, sprawdzonych przepisów na wypieki bezglutenowe. Trudno dostać w sklepach ekologicznych bezglutenowe płatki owsiane, dlatego postanowiłam zmodyfikować ten przepis po swojemu i wypróbować także wersji tego chleba z płatkami ryżowymi. O dziwo zwróciłam uwagę, że w wersji bezglutenowej, płatki ryżowe potrzebują mniej wody niż owsiane (dlatego w przepisie podałam od 330 do 350 ml wody).

W wersji bezglutenowej chleb jest bardziej podatny na kruszenie, ale przy zachowaniu odpowiednich proporcji powinien się udać. Dobry chleb życia powinien dać się kroić niczym keks.

Na koniec chciałam dodać, że chleb pełen nasion jest naprawdę smaczny, jeśli lubicie owsiankę i granolę to na pewno Wam zasmakuje, zarówno w wersji bezglutenowej jak i z płatkami owsianymi. Spróbujcie przepisu sami i przekonajcie się o tym, czy może on zmienić Wasze życie na lepsze i zdrowsze :)

*P.S. Nasiona babki płesznik można dostać w aptekach, sklepach ze zdrową żywnością, czy u zielarza.

DSC_0090DSC_0147chlebek-życia

Bezglutenowy chleb życia
Autor: 
Czas przygotowania: 
Czas pieczenia: 
Całkowity czas: 

Porcje: 1
 

Składniki
  • 140 g ziaren (słonecznika, dyni)
  • 100 g ziaren siemienia lnianego
  • 140 g płatków ryżowych (w wersji bezglutenowej) lub płatków owsianych
  • 70 g orzechów (laskowe/migdały/ziemne)
  • 50 g suszonej żurawiny/rodzynek
  • 4 łyżki nasion babki płesznik (psyllium)
  • łyżeczka soli
  • łyżka miodu
  • 3 łyżki klarowanego masła/oleju rzepakowego
  • 330-350 ml wody

Instrukcja
  1. Do misy wsypujemy ziarna, bakalie, płatki, nasiona baby płesznik. Dodajemy sól, cukier, tłuszcz. Mieszamy ze sobą składniki i wlewamy wodę, kontrolując konsystencję „ciasta”. Konsystencja powinna być zwarta i lekko wilgotna.
  2. Formę keksówkę smarujemy tłuszczem i wykładamy pergaminem. Przekładamy do środka ciasto, ugniatając je łyżką i wyrównując wierzch przyszłego chleba. Formę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na minimum 2 godziny w ciepłym miejscu.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Formę wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 30 minut. Następnie wysuwamy blachę piekarnika, odwracamy formę dnem do góry i pieczemy chleb jeszcze 20 minut.
  4. Upieczony chleb cierpliwe studzimy przed krojeniem. W przeciwnym wypadku będzie się kruszył!

29 Odpowiedzi na “Bezglutenowy chleb życia”

  1. Marta
    Maj 29, 2013 godz. 21:20 #

    Witam.
    Bardzo ciekawy przepis, jeżeli tylko uda mi się kupić nasiona babki płesznik to spróbuję. Mam tylko pytanie czy mogą być orzechy włoskie? Pozdrawiam.

    • Maj 29, 2013 godz. 21:42 #

      Witam.
      Nasiona babki płesznik można dostać w wielu aptekach, często również występują pod nazwą COLON C. A ja swoje nasiona kupiłam u zielarza.
      Orzechy włoskie również można wykorzystać według podanych proporcji oczywiście, ale mogą one zdominować smak chlebka.
      Pozdrawiam.

  2. Barbara
    Czerwiec 3, 2013 godz. 14:11 #

    Dziewczyny ! Jesteście cudowne . Tyle już się nauczyłam , wypróbowałam . Mąż mnie kocha ..Matka nareszcie docenia . Sąsiadki przychodzą „na skibkę ” Sama radość . ‚Kocham Cię Zycie ” a wszystko przez żołądek . Kocham Was . Barbara

    • Czerwiec 4, 2013 godz. 21:32 #

      Dziękujemy za miłe słowa i pozdrawiamy :)

  3. Marta
    Czerwiec 11, 2013 godz. 19:21 #

    Witam.
    Udało mi się kupić nasiona babki płesznik no i oczywiście upiekłam chlebek z tego przepisu. Bardzo ciekawy chleb, samo zdrowie , oczywiście musi być wystudzony aby go ukroić no i nóż bardzo ostry, ale w sumie bardzo smaczny. Pozdrawiam

    • Czerwiec 12, 2013 godz. 07:55 #

      Cieszę się, że się udał i smakuje!
      Pozdrawiam.

  4. patrycja
    Czerwiec 25, 2013 godz. 20:10 #

    Muszę go wypróbować jak na razie wszystkie przepisy z Waszej strony wychodzą wyśmienicie. Czasami je modyfikuje pod swój smak ale i tak są świetne. Jesteście cudowne. Nareszcie jemy zdrowe i pyszne pieczywo.
    Dziękuję Wam bardzo.

  5. Alicja
    Sierpień 7, 2013 godz. 18:21 #

    Interesujacy przepis. Wlasnie niedawno sie dowiedzialam, ze jestem uczulona na gluten i przenice. Sprobuje na pewno. Pytanko, czy zamiast platkow ryzowych mozna wykorzystac make ryzowa?
    Dziekuje i pozdrawiam

    • Sierpień 7, 2013 godz. 19:04 #

      Szczerze mówiąc nie bardzo, cała idea tego chleba polega na tym, że piecze się go na bazie ziaren, a nie mąki. Jeśli zależy Pani na przepisie z mąką ryżową, proszę skorzystać z innego przepisu na chleb bezglutenowy. Oto kilka przepisów do wyboru: http://smakowitychleb.pl/kategoria/chleb-bezglutenowy/
      Pozdrawiam serdecznie.

  6. Emil
    Grudzień 9, 2013 godz. 19:08 #

    Zastanawiam się, czy nasiona babki płesznik można byłoby wykorzystać jakoś do pieczenia chleba bezglutenowego na bazie mąk bezglutenowych, np. do poprawienia ich spoistości.

  7. Joanna
    Styczeń 4, 2014 godz. 20:40 #

    Obawiałam się, że nie będzie dało się tego ukroić i rzeczywiście – „chlebek” pod ostrzem noża się rozpada. Przepis jest wymagający – istnieje duże ryzyko, że się nie uda. Właściwie ciężko mi sobie wyobrazić, żeby się nie rozpadał, skoro ma składniki o tak różnej wielkości i praktycznie nic, co by je łączyło (takie orzechy laskowe są ciężkie i duże). Niektóre składniki mogą być trudno dostępne. „Chlebek” wychodzi bardzo drogo. Wygląda natomiast obłędnie, smakuje fajnie. Nawet jakby się go dało kroić, to nie nadaje się do kanapek. świetnie natomiast smakuje polany odrobina miodu.Myślę, że można by dać do niego więcej miodu, który nie tylko polepszy jego smak, ale będzie bardziej sklejał składniki. Ja mimo wszystko chyba wolałabym jednak połączyć te cuda chociaż minimalną ilością ciasta chlebowego, co jak w przepisie na wieloziarnisty chleb bezglutenowy. W każdym razie, jeśli komuś uda się „chlebek” pokroić, to gratuluję i zazdroszczę.

    • Styczeń 5, 2014 godz. 11:05 #

      Łącznikiem składników są tu nasiona babki płesznik, wiele zależy też od rodzaju płatków, które się doda. W wersji z glutenem, świetnie dodatkowo trzymają składniki płatki owsiane i proszę mi uwierzyć, że krojenie tego „chlebka” jest możliwe, nawet z płatkami ryżowymi.

      • Joanna
        Styczeń 5, 2014 godz. 18:23 #

        Była i babka płesznik, i płatki owsiane. Płatki owsiane powinny się robić „glutowate” od wody i lepić inne składniki, ale może lepiej użyć błyskawicznych niż klasycznych (klaysczne są twarde i wymagają dłuższego gotowania, więc tylko zalane wodą mogły nie uzyskać takiej glutowatości jak błyskawiczne). Wydaje mi się, że wbrew pozorom płatki ryżowe są delikatne i pewnie lepiej rozpadają się i wiążą całość niż owsiane..Może jeszcze spróbuję po prostu większe składniki pokroić (orzechy, migdały, pestki dyni) i zostawić na dłużej niż 2 godziny. Czy można użyć gorącej wody? Lepiej zmiękczyłyby całość. Mam też teorię, że mój „chlebek” nie był dostatecznie ubity – foremka silikonowa jest elastyczna, więc kolejny raz użyję klasycznej.

    • Bibi
      Marzec 17, 2014 godz. 10:49 #

      Nie masz racji z konsystencją i składnikami – robiłam ten chlebek kilka razy i udał się już za pierwszym podejściem. Jedno co zauważyłam, że nie da się ukroić za cienko oraz na świeżo. Na drugi dzień kroi się znacznie lepiej. Robłam kanapki (nieskładane) ale robiłam też tosty! Pieką się znacznie dłużej od klasycznych, ale smakują super. U mnie mielone ziarenka babki płesznika (apteczny Colon C) zrobiłyto, co do nich należało – zlepiły wszystko idealnie. A w gotowym upieczonym chlebku orzechy są miękkie i kroją się bez problemu. Może miałaś stare przeterminowane składniki…

      • Marzec 17, 2014 godz. 10:55 #

        Często czytelnicy modyfikują niewłaściwie przepisy np. pomijając najważniejszy składnik, którym tutaj są nasiona babki płesznik i potem krytykują daną recepturę. Dlatego takie komentarze pod przepisami również są ważne.
        Dziękuję za wiadomość i całkowicie się zgadzam, pozdrawiam!

  8. Tenia
    Marzec 1, 2014 godz. 19:33 #

    Witam,bardzo mnie ciekawi jak to ma wyglądać pieczenie w foremce do góry nogami.czy to ciasto ma pozostać w foremce do góry nogami czy wyciągnąć je.Jeszcze jedno pytanie czy piekarnik ma być wlczony góra-dół? czy tylko dół.Jak pieke chlebek na zakwasie to włączam tylko dół piekarnika.
    Pozdrawiam

    • Marzec 2, 2014 godz. 21:12 #

      Witam serdecznie.
      Ja zawsze piekę góra-dół, a jeśli inaczej, wtedy zaznaczam w przepisie :)
      Z tą foremką chodzi o to, aby pod koniec pieczenia obrócić ją dnem do góry, aby chleb znalazł się sam na blasze. Dzięki temu dopiekamy go od drugiej strony już bez foremki.
      Mam nadzieję, że teraz to wytłumaczyłam klarowniej.
      Pozdrawiam.

  9. Ola
    Kwiecień 2, 2014 godz. 09:51 #

    Witam,
    Zrobiłam wczoraj chlebek, ale niestety przy krojeniu się kruszy.
    Po upieczeniu zdjęłam pergamin i pozostawiłam na talerzu do wyschnięcia.
    W czym może być problem?
    W smaku jest super, więc jestem zmotywowana do dalszej pracy!

    Pozdrawiam,
    Ola

    • Kwiecień 3, 2014 godz. 09:11 #

      Witam serdecznie,
      Czy chleb został wykonany dokładnie tak jak w przepisie, czyli z dodatkiem nasion babki płesznik? To one są najważniejszym składnikiem przepisu i łączą składniki, sprawiając, że chleb można bez problemu kroić.
      Dlatego każda drobna modyfikacja w przypadku tego chleba może popsuć efekt. Na razie trudno mi pomóc, bo nie wiem jak dokładnie chleb był pieczony.
      Cieszę się jednak, że w smaku jest ok :)
      Pozdrawiam.

      • Ola
        Kwiecień 3, 2014 godz. 20:07 #

        Tak, wszystkie składniki odmierzałam z lekarską dokładnością :)
        Nie było oczywiście dramatu z tym kruszeniem. Chleb kruszył się tylko na brzegach, odpadały głównie te kawałki zbrzegu gdzie znajdowały się duże orzeczy.
        Zastanawiam się czy to przez:
        1. Złą ilość wody? (wydawało mi się, że było tak jak w przepisie – delikatnie wilgotny)
        2. Złe suszenie? (odkleiłam pergamin zaraz po wyjęciu z pieca)
        3. Za krótki czas czekania przed włożeniem do pieca? (trzymałam dokładnie 2h. Może warto spróbować więcej?)
        Czy mogę np. trochę zmielić duże orzechy, żeby lepiej się wszystko trzymało?

        Z góry dziękuję za odpowiedź!
        Ola

        • Kwiecień 3, 2014 godz. 22:23 #

          Myślę, że to mogła być jednak kwestia konsystencji ciasta, które nie może być też zbyt luźne (płatki mogą wchłonąć różnie płyn). Z suszeniem i pieczeniem raczej nie było problemu. Chleb więcej czasu też nie potrzebuje, bo nie ma drożdży, ani zakwasu, po prostu składniki powinny być mocno zbite i dobrze wymierzane z nasionami babki płesznik, które można zmielić razem z orzechami :)
          Jutro planuję przygotować podobny przepis, ale zamiast płatków użyję do tego kilku rodzajów kaszy.
          Pozdrawiam!

          • Ola
            Kwiecień 3, 2014 godz. 23:01 #

            Dziękuję w takim razie za porady. Jutro pewnie wykonam drugie podejście. Dam znać jak wyszło. Oby było lepiej ;)

            Czekam w takim razie z niecierpliwością na nowy przepis! Jestem na diecie bezglutenowej, więc mam nadzieje, że przepis będzie używał kasz bezglutenowych ;)

          • Kwiecień 6, 2014 godz. 10:19 #

            Przepis już jest na blogu, przy drobnej modyfikacji można z niego zrobić chleb bezglutenowy, wystarczy podmienić na odpowiednie kasze np. jaglaną :)

  10. Karolina
    Kwiecień 28, 2014 godz. 11:29 #

    Ja odważyłam się upiec ten chleb po raz pierwszy w miniona sobotę. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Do tej pory kupowałam gotowca w piekarni Mielnik, ale ten wyrób własny wyszedł o niebo lepiej! Ja do swojego chleba nie dodałam suszonych owoców, tylko samo ziarno i orzechy. Z tłuszczu dałam 1,5 łyżki oliwy z oliwek i 1,5 łyżki oleju arachidowego. Zamiast babki płesznik dałam babkę jajowatą.

  11. Zofia
    Maj 3, 2014 godz. 11:32 #

    Doskonały przepis, właśnie takiego poszukiwałam! Zero zamienników w postaci innych mąk lub drożdży. Ogromny plus i podziękowania dla pomysłodawczyni przepisu :) Dodam jeszcze, że robiłam chleb na płatkach ryżowych i użyłam 300ml wody, gdyż przy tej ilości konsystencja ciasta była optymalna. Chleb nie sprawia trudności w krojeniu i nie rozpada się. Jest lekko wilgotny, co jest jego atutem. Dodatkowo – nie wysycha pomimo pozostawienia go bez przykrycia. Fakt, że wymaga noża z ząbkami, żeby większe elementy – jak np. orzechy laskowe- mogły być dokładnie przecięte w kromce. Zachęcam bardzo gorąco do wypróbowania przepisu tych, którzy jeszcze tego nie zrobili :)

    • Maj 4, 2014 godz. 09:26 #

      Super, bardzo się cieszę, że przepis się sprawdził w Pani kuchni :)
      Pozdrawiam i życzę smacznego!

      • Aśka
        Lipiec 26, 2014 godz. 11:24 #

        Witam!

        A ja upiekłam chleb wg przepisu, niestety i jest mokry i lepiący w Środku. Ktoś ma jakiś pomysł co mogłam zrobić nie tak

        • Lipiec 28, 2014 godz. 09:38 #

          Witam,
          Czy były dokonywane jakieś modyfikacje np. zamiana jakiś ziaren lub nasion babki płesznik na siemię lniane? To istotna sprawa, bo mogły się pomieszać proporcje. Jeśli chleb był mokry, to oznacza, że było w chlebie za dużo płynu lub składniki były źle wymieszane i za mało zbite. A wypiek ten jest specyficzny, bo nie jest to tradycyjne ciasto.

Zostaw komentarz

Ocena: