Pączki, pączki i po pączkach. Jest późny wieczór i skończył się właśnie Tłusty Czwartek. Święto to jest kojarzone głównie ze słodkimi łakociami, ale ja w tym roku, oprócz domowych pączków, przygotowałam także smalec. Nic nie smakuje lepiej ze smalcem, jak własnoręcznie upieczony, rustykalny chleb. "Pajda chleba" posmarowana smalcem i podana z ogórkiem kiszonym to mój mały grzeszek. Uwielbiam ten smak, a tłusty czwartek był dla mnie znakomitą okazją do popełnienia tej małej zbrodni dla mojego organizmu.

Jako pieczywo do smalcu zdecydowałam się na klasyczny chleb pszenny, upieczony na zakwasie żytnim. Na blogu jest już wiele przepisów w takiej kombinacji, jednak zawsze z jakimiś dodatkami. Dziś, na ciasto chlebowe oprócz zakwasu, mąki, wody, soli i cukru, nie składa się nic więcej.

Mimo dodatku zakwasu żytniego, chleb jest zdecydowanie bardziej pszenny, ponieważ dodatkowo przygotowałam zaczyn na bazie zakwasu żytniego i mąki pszennej. Całość połączona z aktywnym zakwasem, dodatkową porcją mąki i wody, składa się na fantastyczny chleb, który świetnie smakował mi dziś ze smalcem.

zakwas żytnizakwaschleb pszenny na zakwasie żytnim

Chleb pszenny na zakwasie żytnim
Autor: 
Czas przygotowania: 
Czas pieczenia: 
Calkowity czas: 
Porcje: 1
 
Składniki
  • Dzień 1:
  • Zaczyn pszenny:
  • 20 g zakwasu żytniego
  • 100 g mąki pszennej chlebowej typ 650
  • 130 ml letniej wody
  • Zaczyn żytni:
  • 15 g zakwasu żytniego
  • 50 g mąki żytniej razowej
  • 60 ml letniej wody
  • Dzień 2:
  • 200 g zaczynu pszennego
  • 100 g zaczynu żytniego
  • 400 g mąki pszennej chlebowej typ 650
  • 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 300 ml letniej wody
  • łyżeczka soli
  • łyżka cukru
Instrukcja
  1. Późnym wieczorem przekładamy do słoika 20 g zakwasu żytniego (z lodówki), dodajemy mąkę pszenną i letnią wodę. Mieszamy drewnianym patyczkiem i odstawiamy słoi w ciepłe miejsce na 10 godzin (nie przykrywamy, ewentualnie ściereczką).
  2. W tym samym czasie "dokarmiamy" 15 g zakwasu, mieszanką mąki żytniej i wody. Całość mieszamy i zostawiamy w słoiku na 10 godzin, w ciepłym miejscu.
  3. Rano łączymy ze sobą wyrośnięte zaczyny, dodajemy mąki, cukier oraz sól. Powoli wlewamy letnią wodę i chwilę mieszamy ciasto. Wyrobione ciasto zostawiamy w misie, przykrywamy folią spożywczą lub czystą ściereczką i zostawiamy na minimum 3 godziny.
  4. Po wyrośnięciu ciasta, przekładamy je na blat i zagniatamy dwie minuty. Przekładamy do koszyka lub durszaka (wyłożonego pergaminem, folią, posypanego mąką). Wierzch ciasta wygładzamy zwilżoną wodą dłonią. Ciasto przykrywamy i zostawiamy na 2-3 godziny w cieple.
  5. Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni z termoobiegiem. Na dnie piekarnika stawiamy miseczkę ze stali nierdzewnej, z kilkoma kostkami lodu.
  6. Koszyk z wyrośniętym ciastem, odwracamy dnem do góry i "przerzucamy" na blaszkę wyłożoną pergaminem. Chleb nacinamy według uznania.
  7. Ciasto na blasze wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy 10 minut. Zmniejszamy temperaturę do 200 stopni, wyłączamy termoobieg, zostawiamy program pieczenia góra-dół i pieczemy chleb 30 minut.
  8. Przed krojeniem studzimy.

podpis Tosi
Ocena czytelników: 5 z 1 ocen