W zeszłym roku naszło mnie na zimową bagietkę. Dodałam wtedy do niej imbir, posmarowałam twarożkiem i powidłami i cieszyłam się niezwykle udanymi porankami, pełnymi rozgrzewających smaków. Bo taki już jest ten imbir, że niezwykle rozgrzewa. I to jeszcze z jaką smakową korzyścią!
Gdy nadchodzą zimne dni zaparzam go sobie razem z cytryną. Smakuje wybornie, jest bardzo zdrowy i rozgrzewa organizm. Dlaczego by nie dodawać go do pieczywa? Nie wiem. Nie spotkałam się jeszcze z imbirowymi wypiekami w piekarniach.
Szkoda, bo ten pomysł ma duży smakowy potencjał. Chcąc przyczynić się do promowania imbiru w pieczywie przedstawiam wam kolejny wypiek- imbirowe bułeczki.