Już wielokrotnie powtarzałam, że uwielbiam imbirowy smak w pieczywie. Zakochałam się w nim robiąc zimową bagietkę. Pamiętam, że zajadałam się świeżymi kromkami, smarując je twarożkiem i powidłami i obserwując pierwszy śnieg za oknem. Dzisiaj jest podobnie. Śnieg co prawda spadł wczoraj i nie jest pierwszy, choć od dawna oczekiwany. Bagietka za to smakuje równie dobrze, a nawet lepiej.
Czemu lepiej? Bo tym razem, zamiast niecierpliwie skracać czas wyrastania, najpierw przygotowałąm zaczyn. Dzięki zaczynowi drożdżowemu, który potrzebuje kilku godzin, aby dojrzeć, bagietka jest niezwykle miękka w środku. Połączmy to z pysznym smakiem imbiru i mmm…