Chleb z air fryera
Coraz częściej korzystamy z urządzeń, które ułatwiają nam codzienne gotowanie. Jednym z nich jest airfryer, żartobliwie nazywany “frajerkiem” 🙂 Pozwala na szybkie przygotowywanie wielu dań, ale nie każdy wie, że sprawdza się też przy pieczeniu chleba. Chleb z air fryera to prawdziwa rewolucja. Nie potrzeba dużego piekarnika, a mimo to mamy bochenek, który jest puszysty i chrupiący na zewnątrz.
Oczywiście ten przepis prawdza się i w air fryerze, i w piekarniku równie świetnie.
Air fryer – nowoczesny sposób na domowe pieczywo
Airfryer został opatentowany w 2010 roku. Z czasem użytkownicy zaczęli eksperymentować z air fryerem i odkryli, że świetnie nadaje się również do pieczenia – od ciastek po domowy chleb. Jednak nie w każdym airfryerze może być użyta folia aluminiowa (topi o grzałkę). Jedna z naszych Czytelniczek z takim ograniczeniem radzi sobie tak:
„Piekę chleb w air fryerze w 165°C przez 20 minut spryskany wodą, potem w temperaturze 170°C przez 20 minut, znowu spryskany. Na ostatnie 10 minut odwracam chleb, żeby dopiec spód. Chlebek wychodzi bladozłoty z góry, a ładnie podpieczony z dołu. Można jeszcze dopiec go dla koloru z góry przez 5 minut w temperaturze 190°C.”
Airfryer pozwala uzyskać równomierne pieczenie dzięki cyrkulacji gorącego powietrza. Sprawdza się zatem do pieczenia chleba – jego skórka wychodzi złocista i chrupiąca, a środek pozostaje miękki i wilgotny. Duża zaletą tego urządzenia jest to, iż można w nim piec mniejsze bochenki – idealne na jeden czy dwa dni. Nie trzeba się zatem martwić o przechowywanie dużych ilości pieczywa.
Świetnym pomysłem jest również przygotowanie w tym urządzeniu bułek – polecam ten przepis na bułki z air fryera.
Składniki, które gwarantują puszysty i chrupiący chleb z air fryera
Sekret tego wypieku tkwi w prostych, ale dobrze dobranych składnikach. Bazą jest mąka pszenna typ 550. Doskonale sprawdza się w wypiekach drożdżowych – ma odpowiednią ilość białka, dzięki czemu ciasto jest elastyczne, a chleb z airfryera wyrasta równomiernie i ma puszysty, delikatny miąższ.
Smak i chrupkość nadają mu ziarna, które możemy dobrać według własnych upodobań: słonecznik, sezam, siemię lniane czy pestki dyni (ja uwielbiam posypywać wierzch chleba ich mieszanką). Ziarna po upieczeniu tworzą na wierzchu chleba chrupiącą warstwę, która wzbogaca aromat i sprawia, że każdy bochenek jest niepowtarzalny.
Wypróbuj inne przepisy na domowy chleb
Chleby z ziarnami mają coś, czego nie znajdziemy w zwykłym pieczywie – różnorodność smaku i tekstury. Warto sięgać po takie wypieki, bo są zdrowe, sycące i dają dużą satysfakcję. Domowe chleby z ziarnami to też świetna okazja do eksperymentowania – za każdym razem możemy użyć innej mieszanki, dzięki czemu bochenki nigdy nie są takie – same. Wypróbujcie:



Dziękuję za przepis wypróbuję na pewno
Daj znać jak się udał 🙂
Uwielbiam wypieki z ziarnami. Ale ostatnio czytałam, że to niezdrowe, szczególnie gdy ziarna są posypką. Ale że o w chlebie to niezdrowe, chodzi o kwestię utleniania się olejów zawartych w nasionach, które dorzucamy do wypieku. Co o tym myślisz…? Trudno mi sobie wyobrazić taki pusty chleb, bez sezamu, siemienia, słonecznika, chia…
Chleb z ziarnami to jeden z moich ulubionych, dlatego też już dawno zgłębiłam ten temat.
Poddawanie ziaren obróbce cieplnej nie jest niczym złym, o ile ziarna się nie przypalają. Siemię lniane jest nawet lepiej strawne po upieczeniu. W związku z tym, że w cieście chlebowym jest duża zawartość wody, to te ziarna wewnątrz bochenka są bezpieczne. Najbardziej narażone na przypalenie są te na wierzchu bochenka – trzeba więc uważać, by się nie spaliły. jednocześnie jest też ich bardzo niewiele, więc nie są dużym zagrożeniem. Pomaga np namaczanie ich przed posypaniem bochenka lub uważne wypiekanie. Ostatecznie można zrezygnować z posypywania bochenka dużą ilością ziaren.
Wspaniałe, dziękuję za rozwianie wątpliwości. W sumie podobnie twierdził Bogdan Smolorz, którego oglądałam na YouTube.
Spalil sie
Bardzo mi przykro, ale air fryery mają różną moc i piekąc po raz pierwszy trzeba mieć cały proces pod ścisłą kontrolą, aby móc w porę skorygować temperaturę, program lub użyć folii.
Przepis jest naprawdę dobry, można go dostosować pod siebie. Użyłam tylko jeszcze czarnuszki do masy i mąki 650 i troszkę więcej jej potrzeba było i formować kulkę z luźnego ciasta na podsypanym mąka blacie i troszeczkę posypać po wierzchu masy, szybko formować, do formy lub jak ja na papierze do pieczenia (ciasto rozlało się niedużo i spłaszczyło bardziej). W moim airfryerze folia niestety nie może być, bo się topi o grzałkę, więc piekłam na 165°C przez 20 minut spryskane wodą, potem na 170°C znowu spryskane 20 minut. Na ostatnie 10 minut odwróciłam chleb, żeby dopiec spód. Chlebek wyszedł bladozłoty z góry, a ładnie podpieczony z dołu. Można na jeszcze 5 minut na 190°C piec dla koloru z góry. Super pyszny, szybko znika 😉
Dziękuję za taki konkretny komentarz. Jestem pewna, że pomoże wielu Czytelnikom, którzy podobnie jak Ty, nie mogą użyć folii aluminiowej w swoich urządzeniach.
Dziękuję za fantastyczny przepis!
Pyszny chlebek.
Miło czytać 🙂 Cieszę się, że się udał!
Dzień dobry;-) Czy mogę prosić o jakiś przepis na chleb na zakwasie pieczony w airfryer? Głównie chodzi o proces pieczenia bo wiadomo że proporcje składników mogę dopasować.
Wprawdzie nie mamy jeszcze takiego przepisu,, ale próbowałabym z mniej więcej tą samą metodą pieczenia jak ta powyżej.
Dziękuję, spróbuję tak zrobić
Dzień dobry,
Wypróbowałam różne przepisy na chleby na zakwasie ( w tym chleb litewski) w airfyer i piekłam mniej więcej jak w powyższym przepisie. Z tym że folię zamieniłam na papier do pieczenia. Układam go i dociskam w taki sposób żeby ruch powietrza go nie unosił. Pod przykryciem piekę zwykle ok. 15 min. w 200 stopniach a potem odkrywam i dopiekam w 190 stopniach ok 25 minut. Jeszcze się nie zdarzyło żeby coś się niedopieklo ?
Dobry prosty przepis
Sprawdza się i w air fryerze i w piekarniku równie świetnie 🙂
Dzięki – czasem wystarczy parę zdań, żeby poprawić dzień.To jeden z tych materiałów, które mimo prostoty wciągają. Nieprzegadane, a konkretne – tego szukam. Są miejsca w sieci, gdzie się wraca – myślę, że właśnie tu znalazłem kolejne.