Zakwas pszenny nie był stałym mieszkańcem mojej lodówki do niedawna. Ostatnio jednak bardzo się do niego przyzwyczaiłam i nie mogę przestać na nim piec. Nawet drożdżowe wypieki wzbogacam lekko o jego dodatek, aby nabrały wyrazistości.
Dzięki zakwasowi chleb jest niezwykle delikatny i utrzymuje świeżość kilka dni dłużej niż tradycyjny chleb na drożdżach. Pszenny zakwas nie ma też typowego, wyczuwalnego kwaśnego smaku, charakterystycznego dla chleba na zakwasie żytnim. Dla mnie jest po prostu perfekcyjny!
Niemałą rolę w miękkości i delikatności miąższu odegrał też jogurt. To naprawdę świetny dodatek do bochenka. Spróbujcie sami!