Zakręcony chlebek „Zebra”
Nigdy nie przepadałam za ciastami ucieranymi i babkami, które dawniej nazywałam „suchymi”. Mój zachwyt zawsze budziły ciasta wilgotne, nasączone syropem, z polewą lub kremem. Z wiekiem to się zmieniło, ale do dziś wspominam pewien wyjątek. Jedynym „suchym” ciastem, które lubiłam była Zebra. Nie trudno się domyślić, że zasługą tego był wygląd ciasta, czyli jasno-ciemne pasy.
Zainspirowana trochę ciastem z lat dziecięcych, postanowiłam przygotować chlebową wersję Zebry. Co prawda ciasto różni się od siebie znacząco, w wersji na słodko jest lejące, a na chleb powinno być elastyczne. Dlatego postanowiłam wprowadzić modyfikację w sposobie wykonania. Efekt zakręconego chlebka uzyskałam dzięki zawinięciu dwóch kolorów ciasta niczym roladę.
Mimo tego, że ciemna część ciasta zawiera kakao, chleb ten świetnie nadaje się także na wytrawne kanapki. Jest delikatny niczym domowy chleb tostowy 🙂


