Od czego zaczynacie dzień? Od herbaty? Od kawy?
Ja od lat nie mogę być w pełni szczęśliwa, jeśli nie wypiję rano kawy z mlekiem. Najsmutniejszym momentem potrafi być dla mnie ten, gdy otwieram lodówkę, a okazuje się, że nie ma mleka. To potrafi mi zepsuć cały dzień:)
Ostatnio pomyślałam sobie, żeby oprócz wspomnianej kawy na śniadanie mieć jeszcze inny rarytas- chleb kawa z mlekiem. Podwójna radość? Oczywiście!
Zagniotłam więc mój chleb na zakwasie pszennym i rano, pięknie wyrośnięty wylądował w piekarniku. Jest naprawdę pyszny!