Lubię gdy mój chlebak jest wypełniony domowym pieczywem, ale niekoniecznie zawsze musi to być chleb. Tym razem upiekłam paluchy chlebowe, które można owijać w w różne składniki np. szynkę dojrzewającą, sery lub maczać w oliwie jak Włosi ich ulubione klasyczne Grissini. W słonecznej Italii podaje się je jako przekąskę przed posiłkiem, ale gwarantuję, że na polskiej imprezie również znikną z prędkością światła. Świetnie się sprawdzą także jako przekąska do kremowej zupy, a do tego wszystkiego są jeszcze całkiem zdrowe . Co prawda upiekłam je z mąki pszennej, z której najlepiej się formuje paluszki, ale ich bazą jest zakwas żytni. Na pewno mają lepszy skład niż wszystkie paluszki sklepowe :) Ich wierzch można dodatkowo posypać ulubionymi dodatkami np. makiem, słonecznikiem, sezamem czy suszonym majerankiem. Dzięki temu, że paluchy chlebowe są na zakwasie, można je śmiało przechowywać w chlebaku przez kilka dni.

paluchy chlebowe na zakwasiepaluchy chlebowe na zakwasiepaluchy chlebowe na zakwasiepaluchy chlebowe na zakwasie

Paluchy chlebowe na zakwasie
Autor: 
Czas przygotowania: 
Czas pieczenia: 
Calkowity czas: 
Porcje: 8
 
Składniki
  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 400 g mąki pszennej typ 650
  • 260 ml letniej wody
  • 1,5 łyżeczki soli
  • Wierzch:
  • 2 łyżki zimnej wody lub białko jajka
  • ulubione dodatki do posypania np. mak, ziarna słonecznika
Instrukcja
  1. Mąkę wsypujemy do misy, dodajemy aktywny zakwas i sól. Wlewamy letnią wodę i wyrabiamy chwile ciasto, aż będzie elastyczne, Przykrywamy je w misie na 3 h.
  2. Ciasto przekładamy na oprószony mąką blat, dzielimy na 8 części. Każdą z nich lekko spłaszczamy, boki zbieramy ku środkowi tworząc podłużną bułeczkę o długości ok. 25 cm, którą wydłużamy na długie i cienkie paluchy. Układamy w odstępach na blasze, przykrywamy ściereczką na godzinę.
  3. Wyrośnięte paluchy smarujemy jajkiem lub skrapiamy wodą i posypujemy ulubionymi składnikami.
  4. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 220 stopni i pieczemy przez 15-17 minut.
  5. Studzimy na kuchennej kratce.
podpis Tosi
Ocena czytelników: 0 z 0 ocen