Uwielbiam maj nie tylko za piękną pogodę, ale też aspekty kulinarne. Trwa sezon na botwinę, z której można wyczarować znacznie więcej niż zupę. Młode buraczki lubię krótko karmelizować i zjadać na grzance, ale także dodawać do ciasta chlebowego, które zyskuje dzięki temu nie tylko charakterystyczny smak, ale także kolor.
Podsmażoną krótko botwinę dodałam do ciasta na klasyczny chleb orkiszowy na zakwasie żytnim. Tym sposobem stał się wyjątkowy 🙂