Niedawno miałam przyjemność odwiedzić cudownie pachnące Lawendowe Pole. Gospodarstwo znajduje się na Warmii, jest tam przepięknie, a na miejscu można nie tylko spacerować, ale także wziąć udział w warsztatach np. robienia lawendowego olejku. Do domu wróciłam między innymi z suszonym bukiecikiem kwiatów i stwierdziłam, że lawenda idealnie będzie się nadawała jako dodatek do rustykalnego chleba na zakwasie.
Pokruszone kwiatki dodałam nie tylko do ciasta chlebowego, ale także gałązką ozdobiłam jego wierzch. Pszenno-razowy bochenek na zakwasie pachniał niesamowicie, musicie spróbować! 🙂