Być może niektórych z Was zaintrygowała nazwa tego włoskiego chlebka. Wypiekany on jest 19 marca na Sycylii, ponieważ tego dnia przygotowuje się stoły pełne jedzenia dla ubogich.
Jednak co z tym wspólnego ma św. Józef ? Jest on patronem osób potrzebujących, a 19 marca obchodzone jest jego święto w Kościele anglikańskim, ewangelickim i katolickim.
Tradycyjnie chleb ten wypiekany jest prawdopodobnie z aż poczwórnej ilości składników. Ja upiekłam jego własną wersję, przystosowaną do domowych potrzeb. Często do chleba św. Józefa dodawany jest anyż, a ponieważ za nim nie przepadam wykorzystałam jako dodatek jedynie sezam.
Chlebek z tego przepisu wychodzi lekki i z chrupiącą skórką. Świetnie pasowałyby do niego także rodzynki albo suszona żurawina.