Gdy ostatnio zrobiłam chleb sezamowy na zakwasie przypomniało mi się jak bardzo lubię pieczywo z tym ziarnem. Dzięki niemu miąższ nie tylko nabiera charakterystycznego, trochę orzechowego smaku, ale też jest przyjemnie chrupiący.

Zachęcona poprzednim wypiekiem postanowiłam zająć się sezamową ciabattą. Prawdę mówiąc od kilku dni mam do niej pecha, bo po prostu o niej zapominam. Za pierwszym razem, gdy postanowiłam, że moja ciabatta będzie rosnąć przez noc, przypomniałam sobie o niej wieczorem następnego dnia, gdy była już pokryta suchą skorupą z góry. Następnym razem, gdy się do niej przymierzałam, przypomniałam sobie, że zaniosłam ją do pomieszczenia, gdzie suszy się pranie (dzięki temu chleb rośnie w ciepłym miejscu, bez konieczności rozgrzewania palników) kilka dni wcześniej:) Ciabatta spleśniała.

ciabatta sezamowa

Do trzech razy sztuka mówią i dałam jej ostatnią szansę. Udało się, dzięki kilkugodzinnemu wyrastaniu chleb ma podłużne dziury w miąższu co wygląda fantastycznie:)

Ciabatta sezamowa
Autor: 
Czas przygotowania: 
Czas pieczenia: 
Calkowity czas: 
Porcje: 1
 
Składniki
  • 250 g mąki pszennej chlebowej
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżeczki drożdży
  • 20 g sezamu
  • 1 łyżka oliwy
  • ok. 180 ml ciepłej wody
Instrukcja
  1. Pomieszaj ze sobą mąkę, sól, sezam i drożdże. Dodaj oliwę i zacznij zagniatać ciasto.
  2. W miarę zagniatania ciasta dodawaj ciepłą wodę aż ciasto uzyska elastyczną, odchodzącą od ręki konsystencję.
  3. Od tego momentu zagniataj jeszcze przez 5 minut.
  4. Wstaw ciasto do miski, przykryj ją folią aluminiową i odstaw w ciepłe miejsce (na przykład niedaleko rozgrzanego kaloryfera) na co najmniej 4 godziny.
  5. Wyjmij ciasto z miski na oprószony mąką blat, zagnieć i uformuj kształt grubszej bagietki.Ułóż na nieprzywierającej blasze, lub na wyłożonej papierem do pieczenia. Odstaw ponownie w ciepłe miejsce na ok. 3 godziny, przykryte materiałową szmatką.
  6. Przed upływem czasu wyrastania rozgrzej piekarnik do 200 stopni.
  7. Piecz przez ok. 25 minut, aż zbrązowieje, a po wsadzeniu w nią drewnianego patyczka, nie przyklei się do niej ciasto.
podpis Tosi
Ocena czytelników: 0 z 0 ocen