Precle krakowskie
Precle krakowskie to klasyka, którą większość z nas kojarzy z ulicznych straganów, szkolnych wycieczek i spacerów po mieście. Kojarzą się z Krakowem, ale też z dzieciństwem, gdy trzymaliśmy w ręku ten charakterystyczny wypiek w kształcie pętli, posypany solą, sezamem albo makiem. Dziś możemy ten smak odtworzyć w domu. Bez sztucznych dodatków, za to z radością pieczenia i zapachem świeżego ciasta unoszącym się w kuchni. Domowe precle krakowskie są miękkie i sprężyste w środku, lekko chrupiące z zewnątrz i mają tę wyjątkową strukturę dzięki krótkiemu gotowaniu w wodzie z sodą przed pieczeniem.
Domowe precle – smak dzieciństwa i ulic Krakowa
Dla mnie domowe precle to powrót do smaku z dzieciństwa. Nie potrzeba wiele – kilka prostych składników i odrobina cierpliwości, żeby uzyskać ten sam efekt, co z ulicznych wózków w Krakowie. Są złociste, sprężyste i pięknie pachną. Świetnie smakują na świeżo, ale też dobrze się przechowują – można je spokojnie zabrać do pracy, szkoły czy na wycieczkę.
Precle można dowolnie posypać – solą gruboziarnistą, sezamem, makiem, a nawet czarnuszką. Dzięki temu każdy z nas może stworzyć wersję dopasowaną do swoich upodobań.
Sekret idealnego precla
Jednym z kluczowych składników, który wpływa na smak i wygląd precli, jest soda oczyszczona. Dodana do wody, w której obgotowujemy ciasto, powoduje charakterystyczne przyrumienienie podczas pieczenia i tworzy lekką, chrupiącą skórkę. To właśnie ten etap sprawia, że precle są tak wyjątkowe. Bez niego ciasto przypominałoby raczej zwykłą bułkę.
Drugim ważnym składnikiem jest mleko, które dodaje ciastu delikatności i miękkości. W połączeniu z wodą, drożdżami i olejem tworzy bazę, którą łatwo się wyrabia i formuje. Precle można przygotować wcześniej, zostawić do lekkiego podrośnięcia, a potem szybko obgotować i upiec.
Pochwalcie się swoimi preclami!
Z tego przepisu wychodzi 6–7 sztuk. To idealna porcja, żeby podzielić się z bliskimi lub zapakować na drogę. Jeśli zdecydujecie się upiec precle krakowskie, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielicie się swoimi wypiekami w komentarzach pod przepisem. Dodajcie zdjęcie, napiszcie, jak Wam wyszły – każda opinia i każdy precel zrobiony według tego przepisu to ogromna radość!
Jeśli macie ochotę upiec coś jeszcze do „chrupania”, to zachęcam Was do wypróbowania przepisów na:
Wasze komentarze