Smak placuszków kukurydzianych do końca będzie mi się kojarzył z meksykańską tortillą, choć w wykonaniu przypomina pitę, którą prezentowałam tutaj jakiś czas temu. Najlepsze będą przekrojone na pół i „napchane” dowolnymi ( w szczególności polecam sezonowe rarytasy) składnikami.