Z ciasta drożdżowego można wyczarować sporo cudów i wybór wcale nie musi się ograniczać do chlebów, bagietek i bułek. Polecam kiedyś wypróbować cienkie chlebowe paluchy nazywane we Włoszech Grissini. Można je upiec w klasycznej wersji bez dodatków, przemycić jakiś ciekawy smak do ciasta np. rozmaryn lub udekorować je barwnymi składnikami.
Do ciasta na moje grissini dodałam karmelizowaną cebulę, a ozdobiłam je czarnymi oliwkami, suszonymi pomidorami i pestkami dyni. Wyszło jak zwykle smakowicie 🙂