Zapach smażonej cebulki uwielbiam od najmłodszych lat. Już w przedszkolu ciągnęło mnie do gotowania, a jak tylko czułam unoszący się w domu przyjaciółki zapach cebuli z patelni, prędko biegłam do kuchni. Jej tata był specjalistą w smażonej cebuli, podawał ją do mięs, a czasem po prostu do chleba.
Smak kojarzący mi się z dzieciństwem postanowiłam odtworzyć piekąc domowe bułeczki. Do ciasta dodałam smażoną cebulę. Już w trakcie pieczenia bułek, w kuchni unosił się cudowny zapach. Dlatego nie czekałam aż bułeczki ostygną. Zaraz po wyjęciu z piekarnika postanowiłam je szybko sfotografować, aby móc szybko cieszyć się ich smakiem