Newsletter
Dziękujemy za rejestrację w newsletterze.
Wkrótce otrzymasz od nas pierwsze wiadomości
Podany email już istnieje w naszej bazie.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Nie umknie Ci już żaden ciekawy przepis! Nasz smakowity newsletter
to regularna porcja wpisów z bloga, które zaspokoją Twój głód
kulinarnych inspiracji. Wystarczy, że podasz swoje imię i adres e-mail:
Podaj prawidłowy adres email.
Podaj swoje imię.
Akceptacja regulaminu jest obowiązkowa
Zgoda na przetwarzania danych jest obowiązkowa
Trwa zapisywanie...
Karnawał Chlebowskich

Piętka i Piętek zostali zaproszeni przez kolegów ze szkoły na zabawę karnawałową. Dzieci Państwa Chlebowskich przez kilka ostatnich dni starannie dobierały stroje. Wraz ze swoimi pociechami wybierali się także rodzice, więc cała Rodzinka wyglądała wyjątkowo niecodziennie.

Pan Chlebowski w czarnej pelerynie z wysokim kołnierzem i z wystającymi spod wąsa sztucznymi zębami wczuł się w swoją rolę. Udając Drakulę co chwilę żartował, że kogoś ugryzie. W obronie siostry i Mamy dzielnie stawał Piętek, przebrany za Batmana. Piętka z wiklinowym koszyczkiem w dłoni i czerwonym kapturkiem nasuniętym na czoło pytała o drogę do domu babci. Tylko przebrana za pielęgniarkę Pani Chlebowska nie miała czasu na zabawę, bo ktoś musiał przygotować przekąski.

Kiedy kanapeczki ze Smakowitą wylądowały w koszyczku Piętki, cała Rodzinka ruszyła w drogę. Do domu, w którym odbywała się zabawa było blisko, szli więc na piechotę. Zauważył to Piętek, który zaczął żartować z Taty. - Gdybyś był prawdziwym Drakulą, zamieniłbyś się w nietoperza i doleciał na miejsce! - powtarzał, chichocząc.

Po kilkuminutowym spacerze czwórka znalazła się w domu kolegów Piętka i Piętki. Pani Chlebowska wyciągnęła przystawki z koszyczka córki i udała się do kuchni. Na ten znak dzieci pobiegły do salonu pochwalić się wszystkim swoimi kostiumami. Piętek szybko zorientował się, że jest tylko jednym z trzech Batmanów. - Za to najlepszym! - głośno przekonywał kolegów.

W tym czasie Piętka bawiła się w ganianego z chłopcem przebranym za wilka. Niestety, żadne z uczestniczących w zabawie dzieci nie wpadło na pomysł założenia stroju leśniczego. Wieczór był dla dzieci pełen atrakcji. Były planszówki i gry zespołowe, udało się nawet zorganizować karaoke.

Nic dziwnego, że gdy Chlebowscy zbierali się do wyjścia, Piętek i Piętka padali z nóg. Rodzice wzięli dzieci na ręce i ruszyli w drogę powrotną. - Moi mali bohaterzy - powiedziała z czułością Pani Chlebowska.

Wasze komentarze:

Napisz komentarz:

Oceń przepis:

Subscribe to our newsletter

FreshMail.pl