Trudno się oszukiwać, coraz bardziej czuć zbliżającą się jesień. To uczucie potęgował dziś w mojej kuchni zapach karmelizowanej cebuli, która w towarzystwie chrupiącej, prażonej cebulki trafiła do ciasta na chleb.

W przepisie tym można wykorzystać jakikolwiek aktywny i dokarmiony zakwas, może być z mąki pszennej razowej, żytniej razowej lub orkiszowej. Myślę, że z takimi dodatkami bochenek będzie smakował cudownie w każdej kombinacji!

chleb z prażoną cebuląchleb z cebuląchleb z prażoną cebulą na zakwasie

Przepis dołączam do wrześniowej listy "Na zakwasie i na drożdżach" na Akacjowym blogu oraz do listy Panissimo:

bannerbannerek

Chleb z prażoną cebulą na zakwasie
Autor: 
Czas przygotowania: 
Czas pieczenia: 
Calkowity czas: 
Porcje: 1
 
Składniki
  • 200 g aktywnego zakwasu pszennego lub żytniego
  • 450 g mąki pszennej typ 650
  • 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • karmelizowana cebula
  • 5 łyżek prażonej cebuli
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 300 ml letniej wody
  • Karmelizowana cebula:
  • 2 czerwone cebule
  • łyżeczka masła
  • łyżeczka oliwy
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
  • szczypta soli
Instrukcja
  1. Cebule kroimy w kostkę, wrzucamy na rozgrzaną patelnię z oliwą i masłem, smażymy kilka minut. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy sól, pieprz, ocet balsamiczny i miód. Karmelizujemy jeszcze kilka minut, następnie studzimy.
  2. Do misy wsypujemy mąkę, dodajemy zakwas, karmelizowaną i prażoną cebulę oraz sól. Powoli wlewamy wodę i wyrabiamy ciasto przez 5-6 minut. Zostawiamy je w misie, przykrywamy ściereczką i stawiamy w ciepłym miejscu na 2 godziny.
  3. Po tym czasie przekładamy ciasto na oprószony mąką blat, ciasto krótko składamy jak kopertę, następnie rozciągamy i formujemy podłużny bochenek, który przekładamy do keksówki (wcześniej można ją posmarować oliwą i posypać bułką tartą). Formę z ciastem przykrywamy i zostawiamy na 3 godziny.
  4. Chleb pieczemy w rozgrzanym piekarniku do temperatury 200 stopni przez 40 minut. Następnie wyciągamy z formy i studzimy na kuchennej kratce.
podpis Tosi
Ocena czytelników: 5 z 1 ocen