Przyznaję, że z wypieków na zakwasie wolę te lżejsze i delikatniejsze, z mąką pszenną, a często też z pszennym zakwasem. Od czasu do czasu mam jednak ochotę na prawdziwy żytni bochenek pełen zdrowia. Wtedy przemycam do niego siemię lniane, pestki, orzechy, czy suszone owoce. W przypadku tego bochenka, umieściłam w nim te wszystkie składniki i tym sposobem powstał żytni chleb bakaliowy, pieczony na zakwasie żytnim.

Zauważyłam, że gdy bochenek zawiera w sobie 100% mąki żytniej, trudno jest go dopiec,  jest wtedy bardzo ciężki i kwaskowaty (nawet jeśli rośnie na małej ilości zakwasu). Dlatego, aby nie niszczyć go dodając do niego mąkę pszenną, wybrałam mąkę orkiszową, ale zaledwie 150 g.  I to był bardzo dobry pomysł, bo zyskał na tym miąższ i smak chleba. Muszę częściej łączyć mąkę żytnią z orkiszową :)

bakaliowy chleb żyrni na zakwasiebakaliowy chleb żytni na zakwasie

Bakaliowy chleb żytni na zakwasie
Autor: 
Czas przygotowania: 
Czas pieczenia: 
Calkowity czas: 
Porcje: 1
 
Składniki
  • 400 g mąki żytniej razowej typ 2000
  • 150 g mąki orkiszowej typ 700
  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 150 g bakalii (u mnie pestki dyni, pestki słonecznika, orzechy ziemne, orzechy nerkowca, suszona żurawina, suszone morele, suszone daktyle)
  • 3 łyżki siemienia lnianego
  • 1,5 łyżeczki soli
  • łyżeczka cukru
  • 450 ml letniej wody
Instrukcja
  1. Mąki wsypujemy do dużej misy. Dodajemy aktywny, dokarmiony 10 godzin wcześniej zakwas, sól, cukier. Wsypujemy również siemię lniane oraz bakalie (orzechy i pestki warto wcześniej podprażyć na suchej patelni). Suche składniki dokładnie mieszamy i zaczynamy powoli wlewać letnią wodę, mieszając składniki ręką lub drewnianą łyżką. Ciasta nie trzeba długo wyrabiać, wystarczy połączyć składniki.
  2. Keksówkę o wymiarach 12x22 cm smarujemy tłuszczem (np. łyżką miękkiego masła) i obsypujemy otrębami lub wykładamy papierem do pieczenia.
  3. Zwilżamy dłonie wodą i przekładamy ciasto do formy, wyrównując wierzch. Formę przykrywamy folią spożywczą lub ściereczką i stawiamy w ciepłym miejscu na minimum 4 godziny (u mnie ciasto rosło 5).
  4. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Wkładamy formę z ciastem i pieczemy przez 30 minut. Wyjmujemy formę z piekarnika, odwracamy ją dnem do góry i przerzucamy chleb na blachę. Wkładamy do piekarnika i dopiekamy jeszcze 10-15 minut. Stan chleba sprawdzamy wbijając patyczek w ciasto, jeśli będzie suchy - bochenek jest upieczony.
  5. Gotowy chleb studzimy przed krojeniem na kuchennej kratce.
podpis Tosi
Ocena czytelników: 0 z 0 ocen